Supplementum

Suplement CLI

Sprawozdania z czynności i posiedzeń Polskiej Akademii Umiejętności, XL (1935), nr 5, s. 154-155.
Posiedzenie Wydziału matematyczno-przyrodniczego z dnia 6 maja:

Czł. M. Konopacki przedstawił pracę p. B. Konopackiej p. t. Studja histochemiczne nad rozwojem ryb. I. Wytwarzanie się żółtka u kiełbia (Gobio gobio) i karpia (Cyprinus carpio).

Stosując metody histochemiczne, autorka zauważyła, że we wczesnych oocytach kiełbia i karpia zjawia się tłuszcz, który wytwarza się koło jądra, a później rozpuszcza w cytoplazmie. Mitochondrja zjawiają się także koło jądra, następnie rozpraszają wśród cytoplazmy i tworzą pierścień na granicy z cytoplazmą obwodową. Pierwszemi tworami, stojącemi w związku z wytwarzaniem się żółtka, są krople jasne, zawierające substancję białkową i tworzące się niedaleko obwodu oocytu. Dalsze wytwarzanie się ich odbywa się zarówno na obwodzie oocytu, jak i w cytoplazmie przyjądrowej, której jednak nie wypełniają całkowicie. Nie są one zawiązkami właściwych płytek żółtka. Te ostatnie zjawiają się niezależnie od nich w oocytach, zawierających 4—5 szeregów kropel jasnych, w postaci ziarenek, składających się początkowo z substancji tłuszczowej. Występują one najpierw w obwodowej warstwie cytoplazmy, a później wypełniają przestrzenie pomiędzy kroplami jasnemi i tu łączą się z substancją fosfoproteidową, wytworzoną w cytoplazmie, tworząc definitywne płytki żółtka. Wśród substancyj tłuszczowych definitywnych płytek żółtka przeważa lecytyna. Płytki żółtkowe wytwarzają się także w przyjądrowej części cytoplazmy i wkrótce wypełniają prawie cały oocyt. Krople jasne zaś częściowo ulegają rozpadowi, przyczem substancja ich wchodzi w skład definitywnych płytek żółtka. W miarę jak definitywne płytki żółtka wypełniają oocyt, pozostała część kropel jasnych zostaje zepchnięta na obwód oocytu, gdzie tworzą one jedną lub dwie warstwy.

U kiełbia w kroplach jasnych oprócz substancyj białkowych, wśród których zapomocą metody Unny można wykazać pewną ilość nukleoproteidów, wytwarza się substancja mukoproteidowa, dająca się wykazać zapomocą odpowiednich reakcyj histologicznych. U karpia krople jasne składają się z substancji białkowej z podobną zawartością nukleoproteidów jak u kiełbia, lecz substancji mukoproteidowej wykazać się w nich nie dało. Znajduje się ona jednak w naczyniach krwionośnych, otaczających oocyty. W oocytach prawie wykształconych kiełbia i karpia występuje pewna ilość glikogenu.

2014/07/24 | Supplementum

Suplement CL

Stanisław Bernatowicz: Effects of mowing on the occurrence of macrophytes in the Dgał Mały Lake Wpływ koszenia na występowanie makrofitów w jeziorze Dgał MałyEinfluß des Mähens auf die Makrophyten-Bestände des Sees Dgał Mały. Acta Hydrobiol. (Kraków) 7, 71—82 (1965).

Größere Bestände von Makrophyten, insbesondere von Schilf, können die Fischerträge in Seen nachteilig beeinflussen. Seen nachteilig beeinflussen. Am Beispiel des 14 ha großen Dgał Mały wurde untersucht, inwieweit ein Mähen der Litoralvegetation ertragssteigernd wirkt. Die hauptsächlich aus Phragmites bestehende Vegetation der emersen Makrophyten wurde 1961 zweimal gemäht (mechanischer Schilfmäher). 1962 genügte ein weiteres Mähen, um den Schilfbestand vollends zu vernichten. Auf den vom Schilf befreiten Seeflächen entwickelte sich rasch eine submerse Vegetation, die überwiegend aus Ceratophyllum demersum bestand. Die insgesamt von höheren Pflanzen eingenommene Seefläche war nun zwar größer als zuvor, jedoch hatte man mit der Entfernung des starren Schilfgürtels den Austausch zwischen Litoral und Pelagial erheblich verbessert. Der ursprünglich das Litoral deckende Faulschlamm ging zurück, und der Fischertrag wurde gesteigert.                   Carl J. Soeder (Falkau).

Summary

Observation on the effects of mowing on the changeability of macrophytes in the Dgał Mały Lake (surface area 14.44 ha) were carried out from 1961 to 1963. The following results were obtained.

1. The surface area occupied by macrophytes prior to the experiment (1957) amounted to 3.23 ha which made up 22.4 per cent of the water surface. The emergent vegetation constituted 17.3 and submersed vegetation 5.1 per cent (Table II).

2. In the course of two years (1961 — 1962), as a result of mowing, the surface area occupied by helophytes decreased from 17.3 per cent in 1957 to 2.9 per cent in 1963.

3. The cutting down of helophytes and of the majority of the shore brush, resulting in an exposure of the shallows along the shores to the action of waves, caused a transformation of the littoral zone. At the shores the stagnating water disappeared, the amount of slime and mud decreased visibly, and in some places there was even sand to be found.

4. In areas devoid of reed due to their mowing there was a strong development of Ceralophyllum demersum and to a considerable degree also of Potamogeton perfolialus while Batrachium circinalum increased its distribution range.

5. In the lake there appeared new, hitherto not encountered plant species: Schoenoplectus Tabernaemontani, Potamogeton lucens, and Stratiotes aloides.

6. As the result of reed mowing the surface area occupied by macrophytes (including the mown down areas) increased by 10.8 per cent. This was due to an increased growth of fine-leaved vegetation behind the reed belt.

7. The retreat of reed and its replacement by fine-leaved vegetation visibly improved the conditions of breding and the growth of phytophilous fish and their young. This was reflected in increased quantities of bream and bleak and partly also of reed-eye and crucian carp. The disappearance of the bulk of reed made possible a more successful control of pike

8. The ability of reed mown off under water to grow back depends on the nature of the bottom. On a hard bottom it grew back considerably faster and stronger than on a soft one.

9. In lakes having well developed helophytes and a small surface area of underwater pastures due to low water transparency, a thorough summer mowing of reed is a basic meliorative operation aiming at an increase in the fish production. This is particularly true of small, calm lakes.

STRESZCZENIE

Autor przeprowadził obserwacje nad zmiennością makrofitów pod wpływem koszenia w eksperymentalnym jeziorze Dgał Mały (pow. 14,44 ha) w okresie od 1961 do 1963 roku.

Przed doświadczeniem (1957 rok) powierzchnia zajęta przez makrofity w jeziorze wynosiła 3,23 ha. Stanowiło to 22,4% lustra wody. Na roślinność wynurzoną przypadło 17,3% i na zanurzoną 5,l% (tabl. II). Powierzchnia zajęta przez roślinność twardą w ciągu dwu lat (1961 — 1962) wskutek koszenia zmalała z 17,3% w 1957 roku do 2,9% w 1963 roku. Przed doświadczeniem (1957 rok) powierzchnia zajęta przez makrofity w jeziorze wynosiła 3,23 ha. Stanowiło to 22,4% lustra wody. Na roślinność wynurzoną przypadło 17,3% i na zanurzoną 5,l% (tabl. II). Powierzchnia zajęta przez roślinność twardą w ciągu dwu lat (1961 — 1962) wskutek koszenia zmalała z 17,3% w 1957 roku do 2,9% w 1963 roku. W wyniku wycięcia twardej roślinności i nadbrzeżnych krzaków nastąpiło odsłonięcie płycizn przybrzeżnych i wystawienia ich na działanie fal. Spowodowało to przeobrażenie litoralu. Przy brzegu zniknęła stagnująca woda i wyraźnie zmniejszyło się zamulenie i zabagnienie, a miejscami nawet pojawił się piasek.

W miejscach pozbawionych Phragmites communis Trin. wskutek koszenia, silnie rozwinął się Ceratophyllum demersum L. i w znacznym stopniu Potamogeton perfoliate L., a Batrachium circinatum Sibth. zwiększyło zasięg występowania. Ponadto w jeziorze pojawiły się nowe, dotychczas nie spotykane gatunki roślin. Są to: Schoenoplectus Tabernaemontani (Gomel.) Palla, Potamogeton lucens L. i Stratiotes aloides L.

W wyniku koszenia Phragmites communis Trin. powierzchnia zajęta przez makrofity (łącznie z wykoszonymi) zwiększyła się o 10,8%. Nastąpiło to wskutek wzmożonego rozwoju roślinności miękkiej za pasem oczeretów. Zanik większości twardej roślinnosci i zamiana jej w znacznym stopniu przez roślinność miękką wyrażnie poprawiły warunki rozrodu ryb fitofilnych i odrostu ryb młodych. Znalazło to odbicie w zwiększeniu ilości Abramis brama (L.) i Alburnus alburnus (L.) oraz w pewnym stopniu też Scardinius erythrophthalmus (L.) i Carassius carasiuss (L.). Zdolność odrastania skoszonej pod wodą Phragmites communis Trin. zależy od charakteru dna. Na dnie twardym odrasta ona znacznie szybciej i silniej niż na dnie miękkim.

W jeziorach z silnie rozwiniętą roślinnością twardą i z małą powierzchnią łąk podwodnych, wskutek niskiej przezroczystości wody, dokładne wykaszanie pod wodą Phragmites communis Trin. jest podstawowym zabiegiem melioracyjnym wpływającym na podniesienie produkcji rybackiej. Dotyczy to w głównej mierze jezior małych i zacisznych.

Suplement CXLIX

Jerome V. Shireman, Karol Opuszyński, Grażyna Okoniewska G. 1988: Food and growth of hybrid bass fry (Morone saxatilis x Morone chrysops) under intensive culture conditions. Polskie Archiwum Hydrobiologii. 35(1): 109—117.

4. SUMMARY

Bass species, Morone saxatilis and M. chrysops, as well as their crosses, are becoming of increasing importance in U. S. inland Fisheries. However, intensive production of stocking material is impeded because of problems with larvae rearing. The larval fish are small, sensitive to environmental conditions, vulnerable to predation, cannibalistic and reluctant to accept dry feeds. The resuls presented herein constitute of part studies on improvement of the methods of larvae rearing earring out at the Department of Fisheries and Aquaculture University of Florida (USA) and Inland Fisheries Institute in Olsztyn (Poland).

Food and growth of hybrid fry bass M . saxatilis x M . chrysops was studied under intensive culture conditions in earthen ponds and circular plastic tanks. The tanks were fed with water delivered from zooplankton rich ponds. Fish in the tanks fed mainly on rotifers, copepods and dry food (Fig. 1 ). Fish in the ponds fed on rotifers, copepods and various insect larvae, However, they did not eat dry food (Fig. 2 and 3). The growth rate in the tanks was comparable to that in the ponds, but heavy cannibalism occurred in the tanks.

Bass larvae should be reared in tanks only up to a size enabling the fish to eat crustacean zooplankton and securing them against invertebrate predators. When fish become used to eat dry food, they should be immediately transferred to ponds.

5. STRESZCZENIE

Bassy — Morone saxatilis i M. chrysops oraz ich hybrydy — nabierają coraz większego znaczenia w rybactwie śródlądowym Stanów Zjednoczonych. Jednakże intensywną produkcję materiału zarybieniowego utrudniają kłopoty z podchowem wylęgu. Larwy są małe, wrażliwe na czynniki środowiskowe, podatne na drapieżnictwo, kanibalistyczne oraz niechętnie zaczynające się odżywiać paszą sztuczną. Przedstawione wyniki są częścią badań nad udoskonaleniem metod podchowu larw. Badania prowadzono w Zakładzie Rybactwa i Akwakultury Uniwersytetu Floryda we współpracy z Instytutem Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie.

Badano pokarm i wzrost larw hybrydów M. saxatilis x M. chrysops w warunkach intensywnego chowu w stawach ziemnych i okrągłych basenach plastikowych. Baseny zasilano wodą ze stawów zasobnych w zooplankton. Ryby w basenach odżywiały się głównie wrotkami, widłonogami oraz paszą sztuczną (Rys. 1). Ryby w stawach odżywiały się wrotkami, widłonogami oraz larwami różnych owadów. Nie zjadały one natomiast paszy sztucznej (Rys. 2 i 3). Wzrost ryb w basenach byt porównywalny do wzrostu w stawach, jednakże w basenach miał miejsce silny kanibalizm.

Larwy bassa winny być podchowywane w basenach jedynie do osiągnięcia rozmiarów umożliwiających im zjadanie planktonu skorupiakowego i zabezpieczających przed drapieżnikami bezkręgowymi. Z chwilą przyzwyczajenia się ryb do pobierania paszy sztucznej, winny one być niezwłocznie przeniesione do stawów.

Linki:

http://eurekamag.com/research/007/356/007356867.php#close

Suplement CXLVIII

Dahlgren B. T. (1985). Relationships between population density and reproductive success in the female guppy, Poecilia reticulata (Peters). Ekologia Polska 33:677-703.

5. SUMMARY

The main purpose of the present freshwater experiments was to investigate significant and direct effects of population density on reproductive ecology in the female guppy, Poecilia reticulata.

The reproductive cycle of the guppy was characterized by the following distinctive features. The male intromittent organ, gonopodium, makes transfer of spermatophores to the oviduct possible. Spermatozoa disintegrate and reach the unpaired ovary. Sperm storage in ovarian tissues may last for several months and the duration between copulation and intrafollicular fertilization takes at least a day. Internal fertilization is accompanied by an intrafollicular gestation and viviparity or ovoviviparity exist. The gestation period, progressing from fertilization to parturition, extends from about 20 to more than 30 days. Gestation is followed by parturition and a quiescent state implying vitellogenesis and a new pregnancy.

The frequency of adult females with embryos existing alone in the ovary was significantly higher in the lowest population density compared with the highest density (Table II). On the other hand, the highest population density showed a pronouncedly higher frequency of females exhibiting only previtellogenic oocytes in the gonad (Table II).

Females exposed to a comparatively high population level showed an increased number of vitellogenic oocytes per individual fish. The reason may be a postponed termination of vitellogenesis (Table III).

The ovarian width, height, volume and gonad weight were all significantly higher in populations with a depressed individual number than in groups with the highest density (Tables I, III).

The results evidently show higher values of growth in ovarian tissues and indices of reproductive capacity among females living in comparatively low densities. Ovarian volume was positively correlated with total body weight and gonad weight in different population densities(Table IV). A significant relationship also existed between body weight and ovarian weight at different population levels (Table IV). The mean gonadosomatic ratio, representing a fecundity index, was higher when females were exposed to low densities.

An interindividual variability of fecundity and fertility was revealed in the present investigations. This event may have been caused by differential feeding rates and reproductive outputs. Females with ova of different size classes simultaneously existing within the ovary were also found (Table III). This was interpreted as the result of an extended gestation period, accompanied by a new vitellogenesis and also as a cyclic development of ova in addition to degeneration of some eggs. Females possessing both intrafollicular progenies (Table III) and mature eggs together in the gonad at the same time were observed (superfoetation).

The results reveal a significantly higher individual number of ova among females exposed to the lowest population level compared with females from the highest population levels (Table III). The increased individual fecundity found in low densities was not combined with a significantly reduced ovum diameter, when compared with high densities (Table III). Females exposed to identical individual numbers but different water qualities were not different in respect to fecundity (Table III).

 

6. POLISH SUMMARY

Głównym celem niniejszych doświadczeń było zbadanie istotnych i bezpośrednich oddziaływań zagęszczenia populacji na ekologię reprodukcyjną samicy gupika (Poecilia reticulata), przedstawiciela ryb słodkowodnych.

Przebieg cyklu reprodukcyjnego gupika jest następujący. Zewnętrzny męski organ płciowy, gonopodium, wprowadza spermatofory do jajowodu. Sperma z rozpadającego się spermatoforu dociera do nieparzystego jajnika. Sperma może być zachowana w jajniku przez kilka miesięcy, a okres między kopulacją a wewnątrzpęcherzykowym zapłodnieniem wynosi przynajmniej dobę. Wewnętrzne zapłodnienie powoduje ciążę wewnątrzpęcherzykową i żyworodność lub jajorodność. Okres ciąży, od zapłodnienia do porodu, trwa ok. 20-30 dni. Po ciąży następuje poród oraz stan przejściowy, który wskazuje na witelogenezę i przygotowanie do nowej ciąży.

Częstość występowania dojrzałych samic z pojedynczymi embrionami w jajniku była znacząco wyższa przy najmniejszym zagęszczeniu populacji niż przy najwyższym (tab. II). Z drugiej strony, najwyższemu zagęszczeniu populacji towarzyszyła znacząco wyższa częstość występowania samic posiadających w gonadzie jedynie oocyty w okresie prewitelogenezy (tab. II).

Samice, na które oddziałuje stosunkowo wysokie zagęszczenie populacji, wykazały w przypadku poszczególnych osobników zwiększoną liczbę oocytów w stadium witelogenezy. Przyczyną powyższego faktu może być opóźnienie w zakończeniu cyklu witelogenezy (tab. III).

Szerokość, wysokość i objętość jajników oraz waga gonad były istotnie wyższe w populacji o zmniejszonej liczbie osobników niż w grupach o najwyższym zagęszczeniu (tab. I, III).

Powyższe rezultaty wykazują w sposób oczywisty występowanie wyższego wzrostu w tkankach jajnika, a także wyższych wartości wskaźników reprodukcji samic żyjących w stosunkowo niskich zagęszczeniach. Objętość jajników była pozytywnie skorelowana z całkowitą wagą ciała i wagą gonad w różnych zagęszczeniach populacji (tab. IV). Istotna zależność wystąpiła także między wagą ciała i wagą jajników przy różnych liczebnościowych poziomach populacji (tab. IV). Średni stosunek gonadosomatyczny (wskaźnik płodności) był wyższy u samic, na które oddziaływały niskie zagęszczenia.

Obecne badania ujawniły międzyosobniczą zmienność w płodności całkowitej (fecundity) i rzeczywistej (fertility). Zjawisko to mogło być wywołane przez różne tempa żywienia i reprodukcji. Znaleziono również samice, które miały w jajniku jednocześnie jaja różnych klas wielkości (tab. III). Powyższy fakt zinterpretowano jako rezultat przedłużonej ciąży, której towarzyszyła witelogeneza oraz cykliczny rozwój jaj i resorbcja niektórych jaj. Obserwowano również samice mające w gonadzie jednocześnie embriony (tab. III) i dojrzałe jaja.

Uzyskane rezultaty wykazują znacząco wyższą liczbę jaj u samic, na które oddziałuje najniższe zagęszczenie populacji, niż u samic żyjących w najwyższym zagęszczeniu (tab. III). Zwiększona płodność indywidualna stwierdzona przy niskim zagęszczeniu nie była istotnie skorelowana ze zmniejszającą się średnicą jaja, tak jak to było przy wysokim zagęszczeniu (tab. III). Samice eksponowane na oddziaływanie takiego samego zagęszczenia, lecz różną jakość wody nie różniły się pod względem rozrodczości (tab. III).

2014/07/18 | Supplementum

Suplement CXLVII

Wiadomości ekologiczne
1976, t. 22, s. 374-375

RECENZJE

SCHMIDT-KOENIG. 1975 – Migration and homing in animals — Zoophysiology and ecology 6, Springer- Verlag, Berlin-Heidelberg-New York, 99 pp.

Jak autor podaje w przedmowie, książka ma wprowadzać w zagadnienia migracji zwierząt; ma informować o tym, co dotychczas zbadano i ustalono oraz stymulować dalsze badania przez wskazanie braków w naszej wiedzy na ten temat.

Właściwie tytuł książki należałoby uściślić, bowiem najbardziej interesującą autora sprawą z zakresu migracji są zdolności orientacyjne wędrujących zwierząt i pod tym kątem dokonuje on przeglądu kolejnych grup systematycznych, wyławiając co ciekawsze wyniki obserwacji terenowych i badań laboratoryjnych.

Przegląd ten dokonany jest bardzo przejrzyście, bowiem pod każdym hasłem-nazwą grupy zwierząt omawiane są najpierw obserwacje prowadzone w warunkach naturalnych, na podstawie których można wnioskować o stopniu migracyjności jej przedstawicieli i ich zdolnościach orientacyjnych, a następnie opisane są prace eksperymentalne i analizy teoretyczne, jakie przeprowadzono w celu rozszyfrowania mechanizmów służących orientacji. Powtarzająca się uparcie w kolejnych rozdziałach dysproporcja pomiędzy tymi dwiema częściami jest niezwykle stymulująca dla wszystkich przyszłych badań z tej dziedziny. Niejednokrotnie wiadomo bowiem z obserwacji terenowych, że zwierzę pokonuje ogromne dystanse, a następnie powraca dokładnie w to samo miejsce, z którego wyruszyło. Nie wynika natomiast z dotychczasowych badań eksperymentalnych, jak ono to robi, czym kieruje się w swych wędrówkach, jak odnajduje swój „dom”. Nawet u tak, zdawałoby się, dobrze zbadanych pod tym względem grup, jak ryby czy ptaki.

Termin migracja jest tu rozumiany bardzo szeroko, od nie przekraczających odległości 100 m przemieszczeń w głąb lądu i z powrotem niektórych przybrzeżnych skorupiaków, przez codzienną krzątaninę pszczół poszukujących nowych źródeł pokarmu, po sezonowe wędrówki ptaków pokonujących dwa razy w roku odległości wielu tysięcy kilometrów.

Wszystkie te przemieszczenia wymagają od zwierząt zdolności szeroko pojętej orientacji w terenie; orientacji biernej, jaką jest powierzenie się odpowiednio ukierunkowanym w danym czasie czy miejscu prądom powietrznym (jak to prawdopodobnie czyni szarańcza) czy wodnym (jak w przypadku larw węgorzy); lub też orientacji czynnej pozwalającej na przybycie do ściśle określonego celu. W tym ostatnim przypadku należy jeszcze rozróżnić orientację pozwalającą na poruszanie się po typowych dla danego gatunku szlakach, przekazywanych (jak?) z pokolenia na pokolenie, od tej najbardziej skomplikowanej, umożliwiającej przeniesionemu w zupełnie nieznany teren osobnikowi powrócić (bez przypadkowego kluczenia) do „domu”. Ten ostatni typ orientacji został nazwany przez autora nawigacją i właściwy jest tylko kręgowcom. Spośród bezkręgowców nawet pszczoły z najlepiej wykształconym systemem orientacji, nie posiadają umiejętności nawigacji.

Wszystkie zwierzęta w swoich wędrówkach posługują się najprawdopodobniej jednym (lub wszystkimi) z trzech kompasów: słonecznym, gwiezdnym lub magnetycznym. Niegdyś usiłowano znaleźć kompas przynajmniej uniwersalny dla ptaków (nad migracjami których przeprowadzono zdecydowanie najwięcej badań). Tak więc Yeagley (1947 i późniejsze) uważał, że ptaki w swych wędrówkach kierują się kompasem magnetycznym, Matthews (1953 i późniejsze), że słonecznym, a Sauer (1957 i późniejsze), że gwiezdnym. Każdy z tych badaczy potwierdził prawdziwość swojej hipotezy serią doświadczeń, które jednak powtórzone przez jego następców nigdy nie dały już jednoznacznych wyników. Nie można się zresztą temu dziwić, bowiem, jak wynika z obecnie już bardzo bogatych obserwacji terenowych, te same ptaki potrafią wędrować w dzień i w nocy, przy niebie bezchmurnym i zaciągniętym ciężkimi chmurami, przez które nie przebije się najmniejszy promień słońca, nie mówiąc już o możliwości zobaczenia gwiazd.

Jedynym do końca zbadanym mechanizmem orientacji w terenie jest ten pozwalający pszczołom bezbłędnie trafiać do najbliższych źródeł pokarmu. Dogłębne zbadanie wszelkich towarzyszących tym przemieszczeniom zjawisk zawdzięczamy Frischowi i jego uczniom (1965 i dalsze). On to bowiem rozszyfrował informacje zawarte w „tańcu”, który wykonują po powrocie do ula pszczoły-zwiadowczynie i dzięki któremu wszystkie inne pszczoły-robotnice już bez zbędnego kluczenia podążają najkrótszą drogą z ula do wskazanego miejsca i z powrotem. Ale, jak już wspomniano uprzednio, pszczoły przeniesione z ula w nieznany teren nie potrafią do niego powrócić, a więc nie posiadają zdolności prawdziwej nawigacji.

Natomiast na pewno zdolność tę posiadają ryby migrujące na wielką skalę — łososie i węgorze, które potrafią po przebyciu tysięcy kilometrów dotrzeć na teren określonego tarliska. Terenem tarliskowym spędzających całe życie w morzu łososi są bogate w tlen wody jezior i strumieni. Ryby te kierując się prawdopodobnie zmysłami chemicznymi (powonienia czy smaku) wracają dokładnie do tych samych strumieni, w których przed laty się urodziły. Doświadczenia przeprowadzone w laboratorium wskazują, że łosoś potrafi bezbłędnie odróżnić próbkę wody ze swego strumienia od próbek z okolicznych zbiorników wodnych.

Równocześnie niewiele wiadomo na temat szlaków wędrownych ryb migrujących. Dotychczasowe wiadomości na ten temat są na tyle skąpe, że w przypadku węgorzy mamy aż dwie sprzeczne hipotezy co do… ich systematyki. W latach trzydziestych Schmidt uważał bowiem, że istnieją dwa odrębne genotypy tego gatunku: węgorz amerykański (średnia liczba kręgów 107) i węgorz europejski (średnia liczba kręgów 115). Obydwa wykluwają się w Morzu Sargassowym, a następnie w postaci larwalnej unoszone prądami morskimi jedne płyną w kierunku wybrzeży zachodnich, gdzie wnikają do rzek Ameryki Środkowej i Północnej, a drugie ku wybrzeżom wschodnim do rzek wpadających do oceanu na całej długości Europy i północnej Afryki. Po uzyskaniu dojrzałości płciowej dorosłe węgorze znowu powinny wrócić sobie tylko znanymi trasami sposobami na tarło do Morza Sargassowego. Otóż węgorze amerykańskie wracają na pewno, obserwowano je i odławiano w trakcie tej wędrówki, natomiast nikt nigdy nie widział powracających na tarliska węgorzy europejskich. Toteż pojawiła się nowa, dotychczas nie sprawdzona hipoteza Turckera (1959), że obie formy węgorzy rozwijają się z jaj węgorzy amerykańskich, a o tym co się z nich wykluje (ryba z 107 czy 115 kręgami) decyduje doznanie lub uniknięcie silnego szoku termicznego w pewnym okresie rozwoju jaja. Czy tak jest naprawdę? Klucza do tej taksonomiczno-genetycznej zagadki dostarczyć może jedynie dokładne zbadanie szlaków wędrownych węgorzy.

A jak wygląda sprawa nawigacji u mistrzów wędrówek — ptaków? Genialną wprost umiejętność nawigacji i „instynkt domu” przejawiają gołębie pocztowe, będące zresztą od bardzo dawna ulubionym obiektem badań specjalistów od migracji ptaków. Wiadomo, że w swych wędrówkach stosują dwa różne systemy nawigacji — jeden, który pozwala im obrać niezwykle precyzyjnie prawidłowy kierunek lotu z dowolnego miejsca w stronę „domu” i który prowadzi ptaka na odległość około 2 km od celu podróży; i drugi „włączany” przy podchodzeniu do celu, pozwalający bezbłędnie wylądować na dachu gołębnika. Jakie mechanizmy umożliwiają tak precyzyjną nawigację? Wiadomo, że pierwszy system, służący do „długodystansowej” nawigacji nie jest systemem wizualnym, bowiem w żadnym stopniu nie traci na swej doskonałości u gołębi z osłabionym eksperymentalnie wzrokiem. Według Matthewsa oparty jest OB na kompasie słonecznym i polega na umiejętności „wnioskowania” z aktualnego położenia słońca i bardzo krótkiego odcinka jego droga o pozycji słońca w południe, a następnie porównania wyniku tej ekstrapolacji ze znaną z „domu” pozycją słońca w południe. Jeśli ustalona w nowym miejscu pozycja słońca jest niższa niż ta znana z domu, to znaczy, że to nowe miejsce znajduje się na północ od domu. (Opisany mechanizm nawigacji jest jednym z wielu sugerowanych przez liczne na ten temat hipotezy, a omówiono go tu jako ilustrację możliwości posługiwania się kompasem słonecznym). Drugi system, włączany blisko domu, oparty jest prawdopodobnie na wzroku, ale nie wyłącznie bowiem ptaki z obniżoną eksperymentalnie możliwością widzenia także, choć z większym trudem, trafiały do gołębnika.

Z badań nad innymi gatunkami migrujących ptaków także wynika, że doskonała nawigacja opiera się na kilku różnych systemach. Stwierdzono to m.in. u szpaków. Szpaki z krajów nadbałtyckich wędrują jesienią w kierunku południowo-zachodnim na zimowiska w północnej Francji i południowej Anglii. Otóż pewną grupę szpaków przewieziono jesienią z północy do Szwajcarii i tam je wypuszczono. Młode ptaki migrujące po raz pierwszy obrały tradycyjny (skąd im znany?) południowo-zachodni kierunek wędrówki i wylądowały na zimowiskach odpowiednio bardziej południowych: w południowej Francji, Hiszpanii i Portugalii, natomiast ptaki starsze, znające tereny swych zimowisk skierowały się na północny-zachód i trafiły dokładnie tam, gdzie spędzają zimę co roku. A więc tylko one potrafiły naprawdę nawigować.

Tych kilka omówionych tu nieco szerzej zagadnień miało pokazać czytelnikowi, o czym traktuje recenzowana książka. Oczywiście problemy te są ujęte w niej znacznie głębiej, obszerniej i bardziej naukowo. Można w niej znaleźć informacje o migracjach także płazów, gadów i ssaków; opis całego wachlarza eksperymentów i chwytów metodycznych, które stosowano dla wydarcia zwierzętom tajemnic ich niezwykłych zdolności orientacji; wreszcie zbiór metod statystycznych, które mogą posłużyć do analizowania danych uzyskiwanych z tych eksperymentów oraz bardzo bogate piśmiennictwo. Jednym słowem po dokładnym przestudiowaniu tej książki można przystąpić od razu do badań nad migracją zwierząt mając już informacje, co badać i jak badać, a już pobieżne jej przejrzenie pozwala poznać najnowsze myśli i osiągnięcia naukowe zmierzające do poznania tego niezwykle interesującego fenomenu, jakim są migracje zwierząt.

J. Gliwicz

Linki:

http://www.aslo.org/lo/toc/vol_21/issue_6/0931.pdf

2014/07/14 | Supplementum