Suplement CXCVIII

Falandysz J.: Metale i związki polichlorowe w tkance mięśniowej węgorzycy Zoarces viviparus L. z Zatoki Gdańskiej. Biuletyn Morskiego Instytutu Rybackiego, 1984, 3-6 (83-86) 33-34.

Jerzy Falandysz

METALE I ZWIĄZKI POLICHLOROWE W TKANCE MIĘŚNIOWEJ WĘGORZYCY
ZOARCES VIVIPARUS L. Z ZATOKI GDAŃSKIEJ

METALS AND ORGANOCHLORINES IN THE MUSCLES OF EELPOUT
ZOARCES VIVIPARUS L. FROM THE GULF OF GDAŃSK

Węgorzyca Zoarces viviparus L. jest gatunkiem popularnym na obszarze całego Bałtyku. Połowy węgorzycy w Zatoce Gdańskiej (głównie w Zatoce Puckiej) w latach 1975-1978 oceniano na trochę powyżej 10 ton rocznie [1]. Dla przykładu, w 1933 r. w Zatoce Puckiej złowiono 111 ton węgorzycy, a w ZSRR w 1968 r. połowy węgorzycy w Bałtyku wyniosły 14 200 ton [1]. Niemniej w Polsce znaczenie gospodarcze węgorzycy określane jest jako niewielkie. Węgorzyca jest gatunkiem dennym, żyje w wodach przybrzeżnych, mulistych i porośniętych roślinnością denną, a odżywia się głównie skorupiakami i mięczakami.

W tej pracy przedstawiono wyniki oznaczeń zawartości metali (kadm, ołów, chrom, miedź, cynk, żelazo, mangan i nikiel), pozostałości pestycydów polichlorowych (sześciochlorobenzen—HCB; izomery sześciochlorocykloheksanu — alfa-, beta-, gamma- i delta—HCB; DDT i jego metabolity — Σ DDT = DDE + DDD + DDT) i polichlorowanych dwufenyli (PCB) w tkance mięśniowej węgorzyc złowionych w Zatoce Gdańskiej. Węgorzyce złowiono w żak zastawiony w maju 1983 r. w strefie przybrzeżnej Zatoki pomiędzy Orłowem a Sopotem. Do badań wyselekcjonowano 20 ryb (16 о długości całkowitej ciała 27 cm, 3 o długości 26 cm i 1 o długości 28 cm). Średnia długość ciała węgorzyc wyniosła 27 cm (zakres 26—28), a średnia masa ciała 103±2 g¹ (zakres 90-115). Do badań pobrano ryby obu płci (próbka losowa). Zawartość tłuszczu w tkance mięśniowej (lipidy wyekstrahowane eterem naftowym w aparacie Soxhleta) wyniosła 1,1± 0,1% (zakres 0,57-2,3). Zawartość wody wyniosła 81,4±0,2% (zakres 79,7-83,4), a masy suchej 18,6±0,2% (zakres 16,6-20,3) — próbkę suszono w temperaturze 105°C. Wyniki oznaczeń zawartości metali w przeliczeniu na masę mokrą i masę suchą przedstawiono w tabeli 1, a pozostałości związków polichlorowych w przeliczeniu na masę mokrą i masę lipidów w tabeli 2.

Kadm i ołów, to typowe pierwiastki toksyczne. Średnia zawartość ołowiu w tkance mięśniowej węgorzyc wyniosła 0,12 mg/kg masy mokrej i by ta nieco niższa jak dla dorszy z Zatoki Gdańskiej (0,19 mg/kg), natomiast zawartość kadmu była dwukrotnie większa u węgorzycy (0,012 mg/kg), niż u dorszy (0,005 mg/kg) [2]. Zbadane okazy węgorzycy charakteryzowały się względnie stałą zawartością miedzi, cynku, żelaza i niklu, to jest minimalna i maksymalna zawartość tych pierwiastków w tkance mięśniowej pojedynczych ryb różniła się mniej niż dwukrotnie (dla żelaza trzykrotnie). W przypadku związków polichlorowych średni poziom pozostałości Σ DDT i PCB (51 i 230 µg/kg masy mokrej) maksymalny odpowiednio 97 i 400 µg/kg należy uznać za względnie niski, to jest znacznie poniżej tolerancji (odpowiednio 5000 i 2000 µg/kg) obowiązujących w wielu krajach. Poziom pozostałości sześciochlorobenzenu — maksymalnie 6,7 µg/kg i sumy izomerów sześciochlorocykloheksanu — maksymalnie 34 µg/kg (dominował izomer beta—BHC, a delta—BHC nie stwierdzono) także należy uznać za niski.

PUBLIKACJE WYKORZYSTANE W ARTYKULE

1. Kuczyński J.: Mniej popularne gatunki ryb bałtyckich — węgorzyca. Biul. Morsk. Inst. Ryb. w Gdyni. 1980 Nr 5-6(61 -62) 29-33
2. Falandysz J., Lorenc-Biała H.: Trace metals in fish from Southern Baltic. Meeresforsch., 1983, 30 (w druku).
________________________________
¹odchylenie standardowe średniej

Tabela 1. Zawartość metali w tkance mięśniowej węgorzycy z Zatoki Gdańskiej. Stężenie podano w mg/kg masy mokrej i masy suchej. Średnia arytmetyczna, odchylenie standardowe średniej i zakres stężeń

Table 1. Metal concentrations in muscular tissue of eelpout from the Gulf of Gdańak (in mg/kg wet and dry weight). Arithmetic mean, standard deviation, and concentration range given.

Kadm      Ołów   Chrom   Miedź  Cynk   Żelezo Mangan Nikiel
Cadmium Lead Chromium Copper Zinc Iron Manganese Nickel

w przeliczeniu na masę mokrą
wet weight
0,012 ±0,001 0,12±0,02 0,13±0,02 0,50 ±0,02 21±1 36±2 0,20±0,02 0,12 ±0,01
0,005-0,025 0,04-0,25 0,04-0,29 0,38-0,63 14-26 20-49 0,09-0,37 0,08-0,19
w przeliczeniu na masę suchą
dry weight
0,063±0,006 0,67±0,10 0,76±0,09 2,7±0,1 110±4 200±13 1,1 ±0,1 0,62±0,05
0,027-0,13 0,22-1,4 0,10-1,5 2,0-3,8 70-140 96-280 0,46-2,0 0,39-1,1

.     1
± ———
.   √ n

Tabela 2. Poziom pozostałości pestycydów polichlorowych i PCB w tkance mięśniowej węgorzycy z Zatoki Gdańskiej. Stężenie podano w µg/kg masy mokrej i w mg/kg masy lipidow. Średnia arytmetyczna, odchylenie standardowe średniej i zakres stężeń

Tabla 2. Residue levels of organochlorine pesticides and polychlorinated biphenyls in muscular tissue of eelpout from the Gulf of Gdańsk. Concentrations given in µg/kg wet weight in mg/kg lipid weight. Arithmetic mean, standard deviation, and concentration range also given.

.        Alpha- Gamma- Beta-
HCB BHC    BHC        BHC   Σ BHC p.p’-DDE p.p’-DDD p.p’-DDT Σ DDT PCB

w przeliczeniu na masę mokrą µg/kg
wet weight
2,3±0,3 3,1±0,2 7,0±0,4 9,8±0,8 20±1 25±3 18±2 11±1 61±4 230±19
0,89-6,7 1,8-5,5 4,0-11 4,8-19 14-34 8,3-48 8,7-42 45-21 25-97 110-400
w przeliczeniu na masę lipidów (mg/kg)
lipid weight
0,24±0,05 0,30±0,01 0,73±0,07 1,0±0,1 2,1±0,2 2,4±0,2 1,8±0,1 1,1±0,1 5,0±0,4 23±2
0,074-1,2 0,24-0,61 0,22-1,5 0,21-2,7 0,87-4,7 0,00-5,4 0,66-2,6 0,27-2,3 1,5-9,0 6,2-93

METALS AND ORGANOCHLORINES IN THE MUSCLES OF EELPOUT
ZOARCES VIVIPARUS L. FROM THE GULF OF GDAŃSK

METALE I ZWIĄZKI POLICHLOROWE W TKANCE MIĘŚNIOWEJ WĘGORZYCY
ZOARCES VIVIPARUS L. Z ZATOKI GDAŃSKIEJ

Jerzy Falandysz

Eelpout Zoarces viviparus L. it a popular species in the Baltic Sea. Annual catches of eelpout in the Gulf of Gdańsk (mainly in the Puck Bay) in 1975-1978 were slightly above 10 tons [1]. For comparison, the catches of eelpout in the Puck Bay in 1933 were 111 tons, while in the Soviet Union in 1969 the catches in the Baltic were 14.200 tons [2]. Eelpout is a bottom-feeding species, living in nearshore waters and feeding mainly on crustaceans and molluscs.

This paper gives the results of the analysis of metals content (cadmium, lead, chromium, copper, zinc, iron, manganese, and nickel) and residues of organochlorine pesticides (hexachlorobenzene — HCB; isomers of hexachlorocyclohexane — alpha-, beta-, gamma-, and delta-BHC; DDT and its analogues — Σ DDT = DDE + DDD + DDT), and polychlorinated biphenyls (PCBs) in the muscular tissue of eelpout caught in the Gulf of Gdańsk. Eelpout were caught by bottom trap in May, 1983 in the nearshore area of the Gulf of Gdańsk between Orłowo and Sopot.

Twenty fish were taken (16 were 27 cm in length, 3 were 26 cm, and 1 was 28 cm). The mean length of eelpout was 27 cm (range 26-28 cm). The mean body weight of eelpout was 103±2 g (SE) (range between 90-115). Fish of both sex were taken (random sample). The mean fat content (lipids extracted with petroleum ether in Soxhlet apparatus for 6 h) was 1.1±0.1% (range between 0.57-2.3). Water content (sample dried in 105°C) was 81.4±0.2% (range 79.7-83.4), and dry matter content was 18.6±0.2% (range 16.6-20.3).

The concentrations of metals in the muscular tissue of eelpout examined are given on a wet weight and a dry weight basis, and ara tabulated in Table 1, and the residue levels of organochlorines are given on a wet weight and a lipid weight basis, and are tabulated in Table 2.

Cadmium and lead are popular toxic elements. The mean lead content in muscle tissue of eelpout was 0.12 mg/kg wet weight, and was something lower than in cod caught in the Gulf of Gdańsk (0.19 mg/kg) while the content of cadmium was two-times higher in eelpout (0.012 mg/kg) than in cod (0.005 mg/kg) [2]. The specimens of eelpout examined contained in their muscles quite constant concentrations of copper, zinc, iron, and nickel, i.e., the differences between the minimum and maximum concentrations of these metals were less than twofold (for iron — threefold). In the case of organochlorine residues, the mean residue level of Σ DDT and PCB (51 and 230 µg/kg wet weight) and the maximum level (97 and 400 µg/kg, respectively) was well below the tolerance limits (5000 and 2000 µg/kg, accepted in some countries. The residue level of hexachlorobenzene — maximum 6.7 µg/kg and Σ BHC – maximum 34 µg/kg (beta-BHC was a dominating isomer, while delta-BHC was undetected) is also too low.

PUBLICATIONS CITED

1. Kuсzуński, J.: Mniej poplarne gatunki ryb bałtyckich — węgorzyca Biul. Morsk. Inst. Ryb. w Gdyni, 1980 Nr 5-6(61-62) 29-33.
2. Falandysz, J.: H. Lorenc-Вiała: Trace metals in fish from Southern Baltic. Meeresforsch., 1983, 30 (in press).

2015/04/19 | Supplementum

Suplement CXCVII

Gottwald S., Nagięć C. 1967, Rozwój zarodkowy i przebieg wykluwania się stynki (Osmerus eperlanus L.) [Development and courss of hatching of smelt (Osmerus eperlanus L.)] 90-H-l: 59-79; rys., bibliogr., streszcz. ros., ang.

ROZWÓJ ZARODKOWY I PRZEBIEG WYKLUWANIA SIĘ
STYNKI — OSMERUS EPERLANUS (L.)

ЭМБРИОНАЛЬНОЕ РАЗВИТИЕ И ПРОЦЕСС ВЫЛУПЛЕНИЯ СНЕТКА —
OSMERUS EPERLANUS (L.)

DEVELOPMENT AND COURSE OF HATHING OF SMELT — OSMERUS
EPERLANUS (L.)

Stanisław Gottwald, Celestyn Nagięć

Instytut Rybactwa Śródlądowego, Zakład Ichtiologii
Kierownik Zakładu: doc. dr Janusz Zawisza

Synopsis. Artificially fecundated eggs of smelt were incubated at 6° centigrade. The embryonic development lasted 240 degreedays. Observations of hatching and photographs of particular developmental stages and course of hatching were made.

WSTĘP

Biologia stynki budzi ostatnio coraz większe zainteresowanie ze względu na zwiększające się połowy. Według danych Zakładu Ekonomiki Rybackiej Instytutu Rybactwa Śródlądowego połowy stynki od 1950 r. do 1965 r. wzrosły dziesięciokrotnie.

Znaczenie stynki w zespole gatunków ryb w jeziorze nie jest jeszcze w pełni wyjaśnione. Wiadomo jednak, że może ona mieć duże znaczenie jako pokarm sandacza. Stąd też wyłonił się projekt i próby wprowadzenia stynki do tych jezior sandaczowych, w których ona nie występuje, aby tą drogą lepiej wykorzystać zasoby wód pelagicznych (Rejonowy Inspektorat Państwowych Gospodarstw Rybackich w Olsztynie — inż. Jakowicz, inż. L. Węgliński). Wsiedlenie stynki możliwe byłoby ewentualnie przez przewiezienie tarlaków, albo zaoczkowanej ikry lub wylęgu. Wobec dużych trudności związanych z wyłowieniem i utrzymaniem w stanie żywym tak drobnej, bardzo delikatnej ryby — drugi sposób wydaje się łatwiejszy do zastosowania.

Przeprowadzone próby wykazały, ze możliwe jest zapłodnienie ikry warunkach sztucznych, aczkolwiek przy tak niewielkich rozmiarach ryby czynności z tym związane są pracochłonne i wymagają precyzji wykonania. Okazało się jednak, że ze względu na bardzo drobną ikrę o dużej kleistości, wyposażoną w dodatku w chwytne wypustki, inkubacja w aparatach słojowych jest niemożliwa. Najodpowiedniejszą metodą pozyskiwania ikry stynki byłoby raczej raczej ustawianie sztucznych tarlisk, które po złożeniu ikry można by było przewieźć do innego jeziora. W związku z zamierzonymi pracami tego rodzaju wyłoniła się potrzeba prześledzenia przebiegu, ustalenia czasu trwania i innych szczegółów biologi i rozwoju stynki.

W literaturze istnieją wprawdzie dwie obszerne monografie stynki (Osmerus eperlanus (L.)) — Lillelund (1961) i stynki amerykańskiej (Osmerus mordax M.) — Mc Kenzie (1964), jednak żadna z nich nie uwzględnia szczegółowo przebiegu rozwoju zarodkowego.

ROZWÓJ ZARODKOWY

W dniach od 12 do 15 kwietnia 1965 r. w jeziorze Pluszne prowadzono próby pozyskiwania ikry stynki. Ikrę i mlecz pozyskiwano od tarlaków złowionych w wontony, stawiane na głębokości 4 — 6 m w zatoce jeziora, gdzie stynka odbywa zazwyczaj tarło. Temperatura wody w jeziorze w tym okresie wynosiła od 4 do 5°C. Zejście lodu z jeziora Pluszne nastąpiło tej wiosny w dniach 10 — 11 kwietnia. Ikrę po zapłodnieniu umieszczono w termosie z wodą i przewieziono do wylęgarni Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie.

Co kilka godzin pobierano próbki ikry i śledzono przebieg rozwoju zarodkowego oraz fotografowano zarodki. Średnicę zapłodnionych jaj mierzono przy pomocy mikroskopu pomiarowego. Po napęcznieniu wynosiła ona przeciętnie 0,95 mm. Rysunek 1 obrazuje wielkość jaja stynki w porównaniu z jajem szczupaka.

Charakterystyczny sposób przytwierdzania się jaj stynki do podłoża. Po napęcznieniu pęka wtórna błona jajowa — zona radiata externa — której strzępek tworzy rodzaj ogonka (rys. 2). Na rysunku 3 widoczne jest igliwie jałowca z przyczepionymi jajami stynki. Dzięki dużej kleistości wynicowanego strzępka, jaja przytwierdzają się jego końcem do fragmentów roślin podwodnych. Substratem, na którym znaleziono ikrę stynki na tarlisku w jeziorze Pluszne, była tzw. przez rybaków „barwinka” — Cladophora sp. Jaja stynki przytwierdzone były do substratu bardzo mocno. Próby oderwania jaja od substratu były bardzo trudne. Okazało się, że „ogonek” elastyczny jak guma, rozciągał się i kurczył z powrotem gwałtownie przy próbie oderwania. Próby oddzielenia jaja kończyły się przeważnie jego zniszczeniem.

W dniu 13 kwietnia z tarliska udało się wydostać kotwiczką do roślinności nieco barwinki wraz z ikrą stynki. W jajach były już wykształcone zarodki w wieku około 40 D°. Wynikałoby więc z tego, że tarło stynki zaczęło się jeszcze w pierwszych dniach kwietnia, przed zejściem lodu z jeziora. Przebieg rozwoju zarodkowego stynki daje się stosunkowo łatwo prześledzić dzięki przezroczystej błonie jajowej. Jedyną przeszkodę stanowią bardzo małe rozmiary jaja, co powoduje trudności w manipulacji i konieczność stosowania dosyć dużych powiększeń.

Bruzdkowanie zaczyna się po około 5 — 6 godzinach od chwili zapłodnienia. Rysunek 4 przedstawia stadium 2 blastomerów, w wyniku pojawienia się pierwszej bruzdy południkowej — około 6 godzin po zapłodnieniu. Po 8 godzinach od chwili zapłodnienia w większości jaj widoczne były 4 blastomery. W niektórych stwierdzono już okres przejściowy do następnego podziału. Część jaj miała jeszcze dwa blastomery. Rysunek 5 przedstawia stadium 4 blastomerów — około 10 godzin po zapłodnieniu. Na rysunku 6 widać przejście do stadium 8 blastomerów. Na rysunku 7 widoczne jest stadium 8 blastomerów — około 24 godziny po zapłodnieniu. Dalsze podziały prowadzą do powstania 16 blastomerów — około 36 godzin po zapłodnieniu (rys. 8).

Po 48 godzinach od zapłodnienia, w wyniku dalszego dzielenia się komórek, powstaje morula drobnokomórkowa (rys. 9). Tarczka zarodkowa rozpłaszcza się następnie i rozpoczyna się epibolia — obrastanie żółtka, czyli proces gastrulacji. Rysunek 10 przedstawia stadium obrastania żółtka do 1/2. W tym okresie zaczyna powstawać zarodek.

Na rysunku 11 widoczny jest już ukształtowany zarodek (około 30 D°). Rysunek 12 przedstawia dalszy ciąg gastrulacji, natomiast na na rysunku 13 widoczne są już pęcherzyki oczne. Jest to stadium zamykania blastoporu (około 60 D°). Widoczna jest również metameryzacja. Na rysunku 14 (około 80 D°) wyraźne są już szczegóły struktury mózgu, wykształciły się już soczewki w oczach, metameryzacja objęła dalsze partie tułowia, wzrosła długość zarodka. Następuje teraz dalszy, intensywny wzrost zarodka.

W wieku około 120 D° ogon sięga już głowy (rys. 15), widoczne są szczegóły budowy ucha, metameryzacja sięga prawie do końca ogona, który zaczyna odstawać od kuli żółtkowej. Zarodek zaczyna się poruszać — powstało serce. Na rysunku 16 widoczny jest zarodek stynki w wieku około 240 D°. Można tu zauważyć intensywną pigmentację oczu. W naczyniach krąży krew, widoczne są zawiązki płetw piersiowych, zarodek intensywnie się porusza i przekręca w jaju.

PRZEBIEG WYKLUWANIA

Przy temperaturze 6°C rozwój zarodkowy stynki, aż do momentu wyklucia trwa 40 dni, czyli 240 D° (obserwacje i fotografie przebiegu wykluwania wykonano w temperaturze 16°C).

Wykluwanie się stynki poprzedza pewne przygotowanie do tego przełomowego momentu. Początki jego można zauważyć już w okresie około 60 godzin (najpóźniej 36 godzin) przed opuszczeniem osłonki: ukształtowany już zarodek zaczyna zmieniać położenie wewnątrz swojej osłonki; na razie ruchy jego są powolne i rzadkie, powtarzane w odstępach kilku- i kilkunastu minut, wykonywane są najczęściej ogonem, rzadziej głową; serce pulsuje spokojnie i rytmicznie.

Około 12 godzin (najpóźniej 6 godzin) przed wykluciem, zarodek staje się aktywniejszy — jest to pierwsza faza przedwylęgowa. Oprócz minimalnych zmian położenia, zwłaszcza częstych ruchów ogonem, co kilkanaście minut zwinięty zarodek zwłaszcza częstych ruchów ogonem, co kilkanaście minut zwinięty zarodek szybko i gwałtownie całkowicie zmienia swoje ułożenie wewnątrz osłonki. Sprawia to wrażenie „niecierpliwego wiercenia się” w zbyt ciasnej dlań przestrzeni. Przekręca się więc często on dwu-, trzykrotnie wokoło, w kierunku np. południkowym, by w końcu znaleźć jeszcze dogodniejszą pozycję w osi równoleżnikowej, po czym po chwili bezruchu ogon zaczyna ponownie układać się w pętle. Na rysunku 17 widać zarodek w drugiej fazie przedwylęgowej. Ruchy obrotowe występujące w tej fazie mają na celu równomierne rozprowadzenie fermentu wyklucia w przestrzeni periwitelarnej (Gottwald 1965). Ruchy te stają się coraz częstsze i energiczniejsze, obroty zarodka wewnątrz osłonki są szybkie i różnokierunkowe, niekiedy trwają kilka sekund i są powtarzane po kilkuminutowej przerwie. Jednakże jajo zachowuje nadal swój kulisty kształt.

Zwykle około 60 minut przed wykluciem, czasem dopiero kilkanaście minut przed tym, rozpoczyna się trzecia faza. W czasie ruchów i podczas energicznych prób wyprostowania się zarodka, osłonka jajowa zaczyna się rozciągać. Rozciągliwość jej jest początkowo nieznaczna i trudna do zauważenia, następnie coraz widoczniejsza i często zdarza się, że po chwilowym ustaniu ruchu, osłonka nie powraca do kształtu kuli.

Obserwowane zjawisko zmiany kształtu osłonki jajowej może świadczyć o zmianach właściwości mechanicznych, które prawdopodobnie nastąpiły wskutek nadtrawiania jej przez ferment wyklucia. Wynikiem tych zmian jest zanik sprężystości, dzięki której jajo zachowywało dotąd kulisty kształt. Osłonka staje się wiotka, rozciągliwa, odkształca się pod ruchów zarodka. Towarzyszy temu zmniejszenie wytrzymałości osłonki na rozrywanie.

Praca serca staje się mniej równomierna, co kilka minut obserwuje się krótkie okresy szybkiego jego bicia. Częstotliwość ruchów zarodka zwiększa się, powtarzają się one co kilkanaście sekund, mogą też trwać kilka sekund, z kilkusekundową przerwą. Wreszcie na kilka minut przed wykluciem, najczęściej w ostatniej minucie, zarodek wpada w w częste i długotrwałe — do 3 sekund — drżenie (faza czwarta). Powtarzające się fale tych drżeń całego ciała zarodka zapowiadają, że w ciągu kilkunastu sekund opuści on osłonkę. Zarodek wykonuje teraz serię bardzo energicznych ruchów prostujących, podczas których błona rozrywa się. Jednocześnie błyskawicznie przesuwający się na wszystkie strony ogon, niemal zawsze natychmiast trafia w powstałą szparę (faza piąta). Zarodek już się wykluwa i każdy następny ruch powoduje dalszy, zwykle bardzo szybki postęp w jego wyzwalaniu się z błony. Drugim i ostatnim etapem czynności wykluwania jest zerwanie z głowy „hełmu”, utworzonego przez błonę po wysunięciu się z niej całego korpusu zarodka. Kilkoma szybkimi i mocnymi ruchami wstecz, sprawiającymi wrażenie gwałtownego trzepotania się, larwa wyszarpuje się z uwięzi i po chwili odpoczynku zaczyna pływać. Dopiero teraz widać, jak oszczędnie embrion wykorzystuje swoją przestrzeń życiową wewnątrz błony. Stosunek jego długości tuż po wykluciu się do średnicy ikry wynosi w przybliżeniu 5 : 1. Taki typowy przebieg wykluwania się stynki przez silne rozerwanie błony przedstawiają rysunki 18 — 21 (zdjęcia wykonano w 5-cio sekundowych odstępach czasu).

Równie często występuje inny sposób wykluwania. Wówczas błona pęka i tworzy szparę. Jednakże mimo dużej ruchliwości zakończenie ogona nie natrafia na mały otwór, zaś napór mięśni na wewnętrzną powierzchnię osłony jest za słaby, albo też układa się po takim obwodzie, że w czasie ruchów prostujących szpara nie powiększa się. Dopiero przez serię zmian położenia i przypadkowych ruchów ogona w różnych kierunkach, natrafia on — niekiedy po dłuższym czasie — na pęknięcie błony. Wtedy zarodek już bez trudu jednym ruchem wysuwa się bardzo wydatnie z błony, po czym zrzuca ją z głowy. Przykład takiego opuszczania błony ilustrują kolejno rysunki od 22 do 26 (zdjęcia wykonane zostały co 5 sek.).

Zaobserwowano rzadkie przypadki, gdy zarodek nie był w stanie wykluć się, mimo że nastąpiło pęknięcie osłonki jajowej. Osłonka była tak elastyczna i spoista, że zarodek mimo licznych prób, przekręcając się, nie natrafiał ogonem czy głową na szparę. Szparka ta nie powiększała się pod wpływem ruchów zarodka, który rozciągał całą osłonkę w owal, a sam przy tym skręcał się niekiedy w pętlę o kształcie ósemki.

Rys. 2. Jajo stynki ze strzępkiem zona radiata externa
Fig. 2. Egg of smelt with fragment of zona radiata externa
pow. 100 X
Rys. 4. Stadium dwóch blastomerów
Fig. 4. Two-celled stage
pow. 70 X
Rys. 6. Przejście do stadium ośmiu blastomerów
Fig. 6. Transition to eight-celled stage
pow. 70 X
Rys. 7. Stadium ośmiu blastomerow
Fig. 7. Eight-celled stage
pow. 80 X
Rys. 8. Stadium szesnastu blastomerów
Fig. 8. Sixteen-celled stage
pow. 80 X
Rys. 9. Morula drobnokomórkowa
Fig. 9. Little celled morula
pow. 80 X
Rys. 10. Epibolia do 1/2
Fig. 10. Epiboly to 1/2
pow. 80 X
Rys. 11. Zarodek ukształtowany
Fig. 11. Formed embryo
pow. 80 X
Rys. 12. Epibolia do 2/3
Fig. 12. Epiboly to 2/3
pow. 80 X
Rys. 14. Powstały soczewki w oczach
Fig. 14. Eye lenses formed
pow. 70 X
Rys. 16. Zaawansowane stadium zaoczkowania
Fig. 16. Eye spots well visible
pow. 70 X
Rys. 17. Bardzo ruchliwy zarodek
Fig. 17. Very mobile embryo
pow. 50 X
Rys. 18. Wykluwanie I — zarodek napiera na osłonkę powodując jej rozciąganie
Fig. 18. Hatching I — embryo presses against the shell causing its extension
pow. 50 X
Rys. 19. Wykluwanie I — widoczne pęknięcie osłonki w kształcie odwróconego rozwartego V
Fig. 19. Hatching I — Shell rupture in a shape of a vide, reversed V visible
pow. 50 X
Rys. 20. Wykluwanie I — larwa wysunęła część tułowia z osłonki
Fig. 20. Hatching I — the larwa larwa leaving partially the shell
pow. 50 X
Rys. 21. Wykluwanie I — larwa jeszcze dalej wysuwa się z osłonki, głowa pozostanie na krótko w osłonce po zwolnieniu tułowia i ogona
Fig. 21. Hatching I — the larva continues to get out of the shell, the head remains for a short time inside, after liberating the rest of the body
pow. 50 X
Rys. 22. Wykluwanie II — koniec ogona natrafił na pęknięcie osłonki
Fig. 22. Hatching II — The taił end found itself against the shell rupture
pow. 50 X
Rys. 23. Wykluwanie II — ogon wydostał się na zewnątrz
Fig. 23. Hatching II — the taił outside pow. 5
50 X
Rys. 24. Wykluwanie II — woreczek żółtkowy wysuwa się szczeliną w osłonce
Fig. 24. Hatching II — the yolk sac passes the rupture pow.
50 X
Rys. 26. Wykluwanie zakończone
Fig. 26. Hatching completed
pow. 25 X
Rys. 27. Wkluwanie się głową naprzód
Fig. 27. Hatching begins with the head
pow. 50 X
Rys. 28. Skrzywienie kręgosłupa
Fig. 28. Deformation of the backbone
pow. 50 X

Po kilku godzinach bezskutecznych usiłowań wydostania się z osłonki następowała śmierć zarodka.

Jak wynika z wielokrotnych obserwacji, stynka wykluwa się zazwyczaj ogonem wprzód, podobnie jak np. również należący do Salmonoidei pstrąg tęczowy. Obserwowano wprawdzie sporadyczne przypadki wykluwania się stynki głową naprzód (zresztą z dużą trudnością) lecz taki sposób opuszczania błony mógł wyniknąć wskutek pewnej nieprawidłowości rozwojowej analogicznie do tego, co było stwierdzone u pstrąga tęczowego (Gottwald 1965). Przemawia za tym widoczna na rysunku nieregularność budowy kręgosłupa zarodka (rys. 27). Wystąpiło także kilka przypadków innej anomalii. Lęgnąca się stynka wprawdzie w tym okresie zachowywała się normalnie i wykluwała prawidłowo, lecz po opuszczeniu osłonki nie wyprostowała się i pływała zataczając nieregularne koła (rys. 28). Larwy te wkrótce po wykluciu się ginęły.

РЕЗЮМЕ

Икру и молоки снетка (Osmerus eperlanus (L.)) получали от поризводителей из озера Плюшне. Инкубацию производили при температуре 6 °C. Развитие до момента выклева продолжалось 240 градусодней. Очередные стадии развития (рис. 1 — 28) в этот период проходит следующим образом: стадия двух бластомеров; стадия четырех бластомеров — около 6 часов после оплодотворениня; стадия восьми бластомеров — около 24 часов после оплодотворениня; стадия шестнадцати бластомеров — около 36 часов после оплодотворениня; мелколеточная морула — около 48 часов после оплодотворениня; стадия обрастания желтка до 1/2 — около 80 часов; стадия сформированного зародыша — около 30 D°; стадия закрывания бластопора — около 60 D°.

В следующии период развития наступает гистогенез, органогенез постоянный интенсивный рост зародыша. В возрасте около 80 D° подробно видно строение мозга, уже сформированы глазные хрусталики. В возрасте 120 D° хвост уже касается головы, подробно видно строение уха, конец хвоста начинает отставать от желточного пузырька. Образовалось сердце. В возрасте 180 D° видна кровеносная система и пигментация глаз.

Непосредсвенно перед выклевом, в возрасте около 220 D° зародыш становится очень подвижным. Снеток выклевывается обычно хвостом вперд. Снимки 17 — 26 представляют два способа выклева личинок снетка, оии или высовываются из оболочки через щчель, или разрывают её.

SUMMARY

Eggs and milt of smelt (Osmerus eperlanus (L.)) were obtained on 13-th of April 1965 from spawners of lake Pluszne. Fertilized eggs were incubated in closed circuit arrangement with filtred and aerated water at a constant temperature of 6°C. Particular developmental stages during this period of time (i. e. 40 days) were as follows: two celled stage about 6 hours after fertilization, four celled stage after 8 hours, eight celled after 24 hours, sixteen celled after 36 hours, little celled morula after about 48 hours.

One half of blastoderm epiboly was observed after 80 hours, formed embryo about 30 degreedays; closure of blastopore oceured about 60 degreedays.

After the closure of blastopore follows histogenesis, organogenesis and a intensive constant growth of the embryo. About 80 degreedays fragments of brain structure and eye lenses are already well visible. At 120 degreedays the taił reaches to head and its end separates from the yolk sphere. Fragments of ear structure can also be seen. Heart is beating. At 180 degreedays blood circulation and eye pigmentation are visible. Short before hatching at about 220 degreedays the embryo becomes very movable. The smelt is hatching mostly with the tail at first. Pictures 17 to 26 illustrate two different ways of hatching either on escaping out through a fissure in the shell or by tearing the shell asunder. Hatching oceurs in this temperature (6°C) at 240 degreedays.

LITERATURA

1. Gottwald S. 1965 — Zt. f. Fisch. Bd. XIII, h. 1/2, s. 63—84.
2. Lillelund K. 1961 — Arch. f. Fischereiwiss. Bd. XII H. 1, s. 1—128.
3. Mc Kenzie K. 1964 — Bull. Fish. Res. Board of Canada, nr 144, s. 1—77.

2015/03/25 | Supplementum

Suplement CXCVI

Dziennik Wileński. Umiejętności i Sztuki. 1826, T. 1, kwiecień, str. 107-111.

ZOOLOGIJA

O NOWYCH RYBACH I MUSZLACH W ROŻNYCH MIEYSCACH
ODKRYTYCH, przez N. A. Kumelskiego.

P. Marion Prose, korrespondent towarzystwa filomatycznego paryzkiego, doniosł w roku 1822 wspomnionemu towarzystwu*) o wielu nowych gatunkach ryb i skorupiaków (crustacés) odkrytych przezeń w podróży do Manilii w r. 1819 i 1820. Gatunki te są następne;

Ryby. 1 Squalus indicus, odznaczający się tém szczególniey, iż na bokach jego ogona znayduje się pierzasty żłobek (carina pinniformis ad latera caudae); 2. Tetraodon manillensis, mający ośm lub dziesięć podługowatych, wązkich, zielonych, pręgów; 3. Tetr. nigroviridis, mała rybka, długością półtora cala nie przechodząca, gładka, na grzbiecie zielonym błyszczącym, czarnemi i okrągłemi plamkami upstrzona, które też i na bokach się znaydują; mieszka ona około brzegów Sumatry. 4. Tetr. compressus, z głową i ciałem spłaszczoném , na grzbiecie rdzawey farby, mający po calem ciele czerwonawe, krzywe, linie i dwie ciemno-brunatne plamy z jedney i drugiey strony płetw grzbietowych. 5. Balistes rotundatus, mający: pierwszą płetwę grzbietową trzema promieniami czyli kosteczkami opatrzoną, łuski trzydzielne (tricuspidatae), ogon bezbronny, kolor brunatny, ciemny albo rdzawy, z czarnemi plamami. 6. Bal. punctatus, mający: w pierwszey płetwie grzbietowey dwa promienie, skórę ziarnistą, kolor zielony, z plamami oliwkowemi. 7. Bal. marmoratus, mający: pierwszą płetwę grzbietową jedno-promienistą, łuski kolczyste, kolor brunatnawy, marmurkowy. 8. Bal. cinereus, ma podobnież pierwszą płetwę grzbietową jedno-promienistą, skórę ziarnistą, grzbiet szary, boki i brzuch białe, z szaremi, podługowatemi pręgami. 9. Bal. ornatus, płetwy jego głowy są gładkie, jedno-promieniste, skóra gładka, rdzawa, z plamami i pręgami podługowatemi, sinemi. 10. Saurus depressus, z głową i ciałem zwężoném, z zębami ruchawemi podobnie jak w gatunku Squalus, z pokrywami łuszczkowatemi, z bokową linią po jedney i drugiey stronie ogona, łodkowatą (carinata). Poławia się W wielkiem mnóstwie w Manillii, i za smaczny uważa się pokarm. 11. Sternoptyx cyanea, ciało ma sciśnione, grzbiet siny, boki srebrzyste, brzuch ostry, karbowany; długością dwóch cali nieprzechodzi. 12. Clupea manillensis z pyszczkiem małym, grzbietem niebieskawym, z brzuchem i bokami srebrzystemi; smacznego dostarcza pokarmu, i obficie poławia się w zatoce manilskiey. 15. Gobius rufus, z podługowatemi pokrywami, i łuskami romboidalnemi, sprężystemi. 14. Labrus baccatus, mający: ciało zielono-różowe, z czterma lub pięcią, srebrzysto-perłowemi, pod linią bokowi wzdłuż leżącemi, plamami. 15. Dentex elongatus, z ciałem podługowatém, wielkiemi oczami, z grzbietem sinym i biało-śrebrzystemi bokami. 16. Holocentrus zebra, ma: łuski okrągławe, drobne, kolor fioletowy, z pięcią poprzecznemi, czarniawemi pręgami, płetwy pstre. 17. Taenianotus minutus, brunatnawego koloru, z czarniawemi plamami i kątowatemi linijami, tak na ciele, jak na płetwach. 18. Mullus manillensis, bez brody, z siedmią kolczystemi promieniami w płetwach grzbietowych i z równymi szczękami. 19. Caranx scutatus, żółto-złocisty, z małemi okrągławemi łuszczkami, i 30 lub 35 na linii bokowey puklerzykami (scutis).  20. Amphacanthus ovatus, mający głowę, grzbiet i boki fioletowe, z plamkami srebrzystemi, a brzuch białawy.

Skorupiaki. 1. Portunus tropicalis, koloru rdzawego z białemi plamami, z sześcią na głowie, a dziesięcią na bokach ząbkami, znaleziony w stronie południowey wysp azorskich , na pływającym poroście (fucus natans). 2. Port. denticulatus, mieszkający w Manilii. 3. Port. integrifrons, także manilski 4. Inachus bifidus. 5. Ina. inflexus. 6. Poeneus manillensis, mający w dziobku (rostrum) ośm ząbków u góry, a trzy u dołu. Gatunek ten długością 7 lub 8 calów dochodzący, wybornego mieszkańcom Manilii dostarcza pokarmu. Akademia nauk turyńska, w dwudziestym piątym tomié swoich pamiętników (str. 262 i 270) ogłosiła dwa ciekawe doniesienia P. Risso o odkrytych przezeń, w morzu środziemném, koło Nicei, nowych rybach z familii szczupaków i łososiów (rzęd miękkopłetwowych brzusznych P. Kiuwier). Jedna z tych żyjąca w znaczney głębokości morza niceyskiego, stanowi wedle mniemania P. Risso osobny rodzay w familii szczupaków (esox) pomiędzy znajomemi: Microstoma i Stomias. Zowie on go: Alepocephalus, a gatunek rostratus. Oprócz cech ogólnych familii, do którey ten rodzay należy, szczególne jego charaktery są: nos (museau) wydatny i zaokrąglony, pysk szeroki, szczęki i kości podniebieniowe bardzo cienkiemi i ostremi ząbkami osadzonej ciało podługowate, płaskie, język gładki; oczy zbyt wielkie; skrzele dosyć rozszerzone; jedna tylko płetwa grzbietowa przeciwległa tylney (anale) tuż przy ogonie; płetwy ogonowe prawie księżycowate; łuski wielkie, słabo osadzone, niebieskawo fijoletowe, z czarnemi brzegami; głowa czarna, błyszcząca. Długość całego ciała nie przechodzi stopy. Dwie drugie ryby należą do rodzaju P. Kiuwier: Scopelus. W tym dotąd dwa tylko były gatunki z familii łososiów (salmo), także naprzód przez P. Risso opisane żyjące około Nicei. Prócz cech ogólnych familii łososiów, rodzay Scopelus właściwe ma następne: nos bardzo krótki i tępy; szczęki ostremi zębami osadzone; żebra bardzo rozszczepione; dziewięć lub dziesięć promieni w skrzelowey przedziałce; język i podniebienie gładkie; płetw grzbietowych, dwie.

Nowe gatunki, przez P. Risso odkryte, są: 1. Scopelus angustidens, corpore subcompresso, ore mediocre, dentibus parvis acutissimis; 2. Scopelus balbo, corpore compresso punctulato, ore amplo, dentibus longissimis. Pierwszy z nich mieszka w znaczney głębi na morzu otwartém, i rzadko do brzegów się zbliża, chyba w miesiącach maju i czerwcu; drugi żyje nie tak głęboko, pływa bystro i także bardzo rzadko przy brzegach się ukazuje, w miesiącu grudniu.

____________________
(*) Bulletin des scienccs pour la Soc. Pcbil. sept. 1822.

Linki:

http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=92788

2015/03/18 | Supplementum

Suplement CXCV

Danilkiewicz Z. 1968. Strzebla błotna – Phoxinus percnurus (Pallas, 1811) – na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. Ann. UMCS, C. 19 301-318.

 

UNIVERSITATIS MARIAE CURIE-SKŁODOWSKA LUBLIN— POLONIA VOL. XXIII, 19 SECTIO C 1968

Z Katedry Zoologii Wydziału Zootechnicznego WSR w Lublinie
Kierownik: prof. dr Gabriel Brzęk

Zbigniew  DANILKIEWICZ

Strzebla błotna — Phoxinus percnurus (Pallas 1811) — na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim
Phoxinus percnurus (Pallas 1811) in the Łęczna and Włodawa Lake District

Badania nad populacjami strzebli błotnej — Phoxinus percnurus (Pallas), rozprzestrzenionej szeroko na Lubelszczyźnie, a szczególnie na terenie Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, przeprowadziłem w latach 1960 — 1967 w dorzeczach Tyśmienicy i Świnki.

Zamieszkuje ona tu głównie torfianki, a niekiedy również stawy karpiowe. Torfianki są w większości zbiornikami odizolowanymi, stawy natomiast zawsze kontaktują się z rzekami za pośrednictwem systemu kanałów. Zbadałem kilkadziesiąt skupisk torfianek i we wszystkich wykryłem ryby. Do najczęściej i najliczniej występujących należą: Carassius carassius (L.), Leucaspius delineatus (Heckel) i Phoxinus perenurus (Pallas). W stawach, oprócz karpia i gatunków wyżej wymienionych, również bardzo licznie występują: Tinca tinca (L.), Rutilus rutilus (L.), Esox lucius L. i Perca fluviatilis L.

Opisane w niniejszej pracy strzeble błotne pochodzą z następujących stanowisk — w dorzeczu Świnki: l)z torfianek na bagnie Liszno k. Świerszczowa; w dorzeczu Tyśmienicy: 2) ze stawów karpiowych (zimochowów) PGRyb w Sosnowicy, leżących w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Białego Sosnowickiego, 3)_ ze stawów karpiowych (narybkowych) w Komarnem oraz z torfianek, 4) w uroczysku Zarudzie k. Parczewa, 5) w uroczysku Sławki k. Koczerg, 6) w Kolonii Glinny Stok, 7) w Żminnem.

Badane torfianki są w większości zbiornikami małymi, o powierzchni często kilkunastu m² i głębokości ok. 1,5 m. Powierzchnie tylko niektórych wynoszą po kilkaset m², a głębokość pow. 3 m należy do rzadkości (Żminne). Zakres zmienności pH jest dość znaczny i zależy, jak się wydaje, głównie od pory roku. Zbadane wartości pH (Sławki, Zarudzie, Żminne) wahają się w ciągu roku od ok. 5 w zimie do ok. 8 w lecie. W zimie po przebiciu lodu, wyczuwa się wyraźnie obecność siarkowodoru.

Według informacji miejscowej ludności strzebla błotna występuje na badanym terenie już od ponad 100 lat. Najstarsze skupiska torfianek powstawały tu w pierwszej połowie ubiegłego wieku (Sławki, Żminne). Z terenów przyległych strzeble błotne opisali: 1) w r. 1946 Urbański (16) z Sosnowicy, Nadrybia, Kociej Góry, Zezulina, Zawieprzyc i Chlewisk; 2) w r. 1953 Kaj (8) z Woli Tulnickiej i 3) w 1962 Kulamowicz (9) z Krasnego, Ryczki, Krzczenia i Jedlanki. Urbański (16) nie wypowiedział się dokładnie na temat swoich zbiorów, wyraził jedynie przypuszczenie, że: „[…] należą zapewne do formy opisanej z okolic Warszawy jako Phoxinus percnurus dybowskii Lorec et Wolski”. Kaj (8) zdecydowanie stwierdził, że okazy ze zbiorów jego własnych i Urbańskiego należą do podgatunku wyżej wymienionego. Kulamowicz (9) natomiast inne zbiory swoje, pochodzące ze stanowisk odległych o kilkanaście km od stanowisk Urbańskiego i Kaja, oznaczył jako Phoxinus percnurus percnurus (Pallas), wskazując jednocześnie (9, 10, 11) na znaczne podobieństwo okazów z Krasnego do Phoxinus percnurus stagnalis Warp. Z najbliższych terenów wschodnich, z Białorusi, opisał strzeble błotne Żuków (21), który wyraźnie stwierdza, że badane przez niego okazy podobne są najbardziej do środkowowołżańskiego Phoxinus percnurus stagnalis Warp.

W pracy o rybach okolic Parczewa (4), opisane tam strzeble, aczkolwiek z zastrzeżeniem, zaliczyłem do podgatunku Phoxinus percnurus dybowskii Lorec et Wolski. Zbyt skąpe zbiory nie pozwoliły mi wówczas na przeprowadzenie szczegółowej analizy.

W wyniku połowów dokonywanych sieciami o oczkach niewymiarowych w latach 1960 — 1967 zebrałem materiał złożony z kilkuset okazów strzebli błotnej. Po odrzuceniu okazów młodocianych, szczegółowej analizie poddane zostały 123 osobniki. Pomiarów dokonywałem z dokładnością do 0,1 mm, stosując się do schematu Prawdina (15). Wysokość i szerokość głowy mierzono po pionowej średnicy oka, ponieważ wynik pomiaru zależy bardzo od ułożenia pokryw skrzelowych podczas konserwowania. Materiał bowiem był w większości formalinowany (2 — 4%).

Dzięki uprzejmości Doc. Dra Antoniego Kulamowicza mogłem porównać swoje zbiory strzebli błotnej z okazami pochodzącymi zarówno z terenu Polski, jak też i wschodniej Europy, za co składam Mu serdeczne podziękowanie.

ANALIZA ZEBRANEGO MATERIAŁU

Bagno Liszno k. Świerszczowa

W ubarwieniu żywych ryb przeważa pigment czarny. Tło grzbietu ciemnobrązowe, niemal czarne. Pręga na grzbiecie żywych ryb widoczna jest tylko u młodych okazów, u starszych zlewa się z tłem grzbietu. Nieco jaśniejsze boki upstrzone są czarnymi i brązowymi plamkami nie większymi od łusek. Na bokach starszych ryb brak charakterystycznych smug (2, 3). Pojawiają się one dopiero po włożeniu do formaliny i są wąskie. Strzeble z innych stanowisk mają te smugi o wiele szersze. Brzuch ciała jest żółtawy.

Linia boczna jest prawie całkowita, tylko u niektórych okazów przerywa się w okolicach płetwy odbytowej. Poprzecznych rzędów łusek jest od 70 do 83, średnio 75,2. Płetwy piersiowe są lekko zaostrzone, a pozostałe zaokrąglone, wszystkie po zakonserwowaniu rozpostarte i sztywne. Błony ich są cielistoszare, a promienie czarno konturowane. Wszystkie badane okazy miały zarówno w płetwie grzbietowej, jak i odbytowej po 3 promienie twarde i po 7 miękkich. Strzeble z bagna Liszno mają bardzo długie płetwy piersiowe. Stanowią one od 14,74 do 19,29, a średnio 17,14% długości ciała i 60,89% odległości P—V (53,33—69,23). Berg (2 i 3) przypisuje długości płetw piersiowych duże znaczenie i taksonomiczne. Według niego tak długimi płetwami piersiowymi charakteryzuje się Phoxinus percnurus mantschuricus Berg. Utrzymuje on, że u Phoxinus percnurus percnurus (Pallas) nie przekraczają one 65% odległości P—V.

Biegnąca lekkim łukiem linia grzbietu jest wyodrębniona od linii głowy. Brak charakterystycznego, występującego u strzebli z innych prób, podłużnego wgłębienia na grzbietowej stronie ciała. Strzeble z bagna Liszno mają pysk mały, szczękę dolną krótką i łukowato wygiętą. Długość jej jest znacznie mniejsza od najmniejszej wysokości ciała. Wypukłość w miejscu zestawienia tylnego jej końca z czaszką jest niewielka i bardzo słabo wyczuwalna. Boczna długość głowy jest większa od największej wysokości ciała i długości trzonu ogonowego. Wynosi ona średnio 27,12% długości ciała i waha się w granicach od 25,92 do 28,20. Czoło jest lekko wypukłe, a jego długość stanowi średnio 9,94% długości ciała (8,77—11,06) i 68,50% szerokości głowy (62,50—72,72). Pory układu sejsmosensorycznego na głowie są bardzo małe, a wiodące od nich kanaliki biegną prostopadle do głównych kanałów podłużnych.

Trzon ogonowy stanowi średnio 23,12% długości ciała, a szerokość jego nasady w stosunku do najmniejszej wysokości ciała wynosi średnio 82,78%. Najmniejsza wysokość ciała równa się średnio 49,60% długości trzonu ogonowego.

Sosnowica

Już w r. 1946 doniósł Urbański (16) o występowaniu w okolicach Sosnowicy strzebli błotnej, jednakże nie podał dokładnie ani miejsca połowu, ani też przynależności systematycznej opisywanych okazów.

Złowione przeze mnie żywe strzeble przedstawiają formy wałeczkowate, ścieśnione lekko z boków. Linia grzbietu jest słabo wyodrębniona od linii głowy, u niektórych okazów prawie prosta, u większości biegnie lekkim łukiem. Od końca głowy do początku nasady płetwy grzbietowej ciągnie się u większości niezbyt głęboki, lecz wyraźny rowek. Wzdłuż niego, przechodząc aż na trzon ogonowy, biegnie czarna lub ciemnobrunatna pręga. Grzbiet ciała jest brunatnooliwkowy. Boki sa jaśniejsze, żółtawopopielate, wzdłuż nich ciągną się po jednej z każdej strony, bez ostrych granic, ciemne smugi.

Po bokach ciała rozrzucone są nieregularnie, nie większe od łusek, brązowe i czarne plamki. Brzuch ciała jest żółtawy. Żywe ryby mają złotawy połysk. Linia boczna urywa się w okolicy płetwy odbytowej, tylko u niektórych dochodzi do końca ciała. Poprzecznych rzędów łusek jest od 69 do 81, średnio 78. Wszystkie płetwy są zaokrąglone, a po zakonserwowaniu rozpostarte i sztywne. Błona ich jest cielista, a promienie pigmentowane słabo, lecz równomiernie. W płetwie grzbietowej wszystkie okazy miały po 3 promienie twarde i po 7 miękkich, jeden tylko okaz miał ich 8. W płetwie odbytowej zmienność tej cechy była większa. Liczba promieni twardych wahała się od l do 3, a miękkich było również po 7. Otwór gębowy jest stosunkowo mały, a łukowato wygięta szczęka dolna znacznie mniejsza od najmniejszej wysokości ciała. Boczna długość głowy stanowi średnio 26,20% długości ciała. Jest ona większa od największej wysokości ciała w 8 przypadkach, w 3 zaś jej równa, a w pozostałych (dla n = 15) mniejsza. Czoło jest lekko wypukłe, jego długość stanowi średnio 9,15% długości ciała i 65,47% szerokości głowy. Pory linii sejsmosensorycznych na głowie, podobnie jak w próbie z bagna Liszno, są małe i leżą nad głównymi kanałami podłużnymi. Kanaliki wiodące od por do kanałów podłużnych biegną prostopadle.

Długość trzonu ogonowego stanowi średnio 22,16% długości ciała, u wszystkich okazów jest ona mniejsza od bocznej długości głowy. Najmniejsza wysokość ciała równa się średnio 52,44% długości trzonu ogonowego. Szerokość nasady trzonu ogonowego w stosunku do najmniejszej wysokości ciała wynosi średnio 82,90%.

Komarne

Grzbiet ciała żywych ryb jest ciemny, brunatnooliwkowy z odcieniem zielonkawym. Złociste boki przechodzą łagodnie w białawy brzuch. Wzdłuż ciała po bokach ciągną się ciemne smugi. Grzbiet i boki żywych ryb wyraźnie iryzują w kolorach: zielonkawym, niebieskim i fioletowym, w zależności od kąta padania światła i ustawienia oka obserwatora. Zjawisko to nie jest spotykane u innych strzebli występujących na tym terenie. Cała ryba ma połysk metaliczny. Grzbiet i boki upstrzone są gęsto czarnymi i brunatnymi plamkami, nie większymi od łusek. U trzech okazów na pograniczu boków i brzucha występują wyłącznie kropki, które znajdują się również na brzuchu między płetwami brzusznymi. Inne strzeble z omawianych stanowisk nie posiadają żadnych plamek ani też pojedynczych komórek pigmentowych na brzuchu. Na grzbiecie znajduje się wiele pojedynczych komórek pigmentowych koloru zielonego i nieliczne jasne mosiężnofioletowe. Wszystkie łuski, szczególnie jasne, opalizują. Biegnąca wzdłuż grzbietu pręga, niewidoczna u żywych ryb, pojawia się dopiero po zakonserwowaniu. Linia boczna urywa się w okolicach otworu odbytowego, nie dochodząc do początku trzonu ogonowego. Liczba poprzecznych rzędów łusek wszystkich trzech okazów wynosi po 81.

Zarówno linia grzbietu, jak i brzucha wyodrębnia się od linii głowy. Górny profil głowy w okolicach nozdrzy jest łukowato wygięty do góry, a dalej ku tyłowi prosty. Czoło jest długie i wypukłe, stanowi ono średnio 9,70% długości ciała i 73,11% szerokości głowy. Otwór gębowy jest mały. Łukowato wygięta szczęka dolna jest znacznie mniejsza od najmniejszej wysokości ciała, a tylny jej koniec w zestawieniu z czaszką nie tworzy żadnej wypukłości. Grzbiet ciała jest wypukły, brak charakterystycznego podłużnego wgłębienia, występującego u innych strzebli. Długość boczna głowy stanowi średnio 23,38% długości ciała, a jej szerokość w stosunku do wysokości wynosi średnio 96,29%. Okazy z Komarnego mają najmniejsze ze wszystkich zbadanych strzebli oczy, średnica ich wynosi średnio 5,77% długości ciała i 59,73% długości czoła. Błona płetw jest cielista, a promienie brunatne. W płetwie grzbietowej znajdują się po 2, a w odbytowej po 3 promienie twarde. Promieni miękkich jest w obydwu płetwach po 7. Linie układu sejsmosensorycznego na głowie są ukryte głęboko w skórze i słabo widoczne, a pory ich małe i leżą nad kanałami podłużnymi, kanaliki biegną prostopadle.

Długość trzonu ogonowego stanowi średnio 22,17% długości ciała. Najmniejsza wysokość ciała równa się średnio 11,77% długości ciała, a grubość nasady trzonu ogonowego w stosunku do najmniejszej wysokości wynosi 87,13%.

Zarudzie

Żywe ryby mają kolor zgniłej brunatnej zieleni, a po zakonserwowaniu pozostaje tylko barwnik brunatny. Wzdłuż grzbietu ciągnie się prawie czarna pręga. Ciemny grzbiet przechodzi łagodnie w brunatno-złociste boki i żółtokremowy brzuch. Grzbiet i boki są upstrzone plamkami znacznie ciemniejszymi od tła i nie większymi od łusek. Cała ryba ma lekki odcień fioletowy. Podłużne pasma, ciągnące się po bokach ciała żywych ryb, są słabo zaznaczone.

Linia boczna u większości osobników dochodzi tylko do okolic płetw brzusznych. Pełnej linii bocznej nie miał żaden okaz. Poprzecznych rzędów łusek jest od 70 do 78, a średnio 73. Płetwy są lekko zaokrąglone, tylko płetwa ogonowa w kilku przypadkach ma płaty zaostrzone i u wszystkich okazów jest nieznacznie wcięta. Błona płetw jest kremowoszara, a promienie lekko obrysowane. Wszystkie okazy mają, zarówno w płetwie grzbietowej, jak i odbytowej, po 3 promienie twarde i po 7 miękkich. Płetwy piersiowe stanowią średnio 15,74% długości ciała i 53,65% odległości P—V. Łukowata linia grzbietu jest wyodrębniona od linii głowy. Strzeble z Zarudzia mają pysk mały i tępy w kształcie podkowy. Szczęka dolna jest prosta i stromo wzniesiona. Tylny jej koniec w miejscu zestawienia z czaszką tworzy widoczne i wyczuwalne uwypuklenie. Długość jej jest prawie równa najmniejszej wysokości ciała. Boczna długość głowy stanowi średnio 25-33% długości ciała. Jest ona najczęściej większa od długości trzonu ogonowego (tylko w dwóch przypadkach jej równa), ale mniejsza od średniej największej wysokości ciała, mimo że okazy te złowione były w jesieni. Linia górnego profilu głowy jest prawie prosta; płaskie czoło stanowi średnio 9,25% długości ciała i 73,86% szerokości głowy. Średnica oka równa się średnio 6,30% długości ciała i 67,48% długości czoła. Kanaliki wiodące od por do podłużnych kanałów sejsmosensorycznych na głowie biegną skośnie, wpadając do nich na przemian, raz z jednej, raz z drugiej strony. Głowa na przekroju poprzecznym w okolicach oczu ma kształt trapezu. Trzon ogonowy stanowi średnio 22,94% długości ciała, a najmniejsza wysokość ciała średnio 11,92% długości ciała. Grubość jego nasady wynosi średnio 9,23% długości ciała i 77,50% najmniejszej wysokości ciała. Okazy z Zarudzia podobne są bardzo pod względem wyglądu zewnętrznego do Phoxinus percnurus stagnalis Warp.

Próba powyższa pochodzi z 5 torfianek podobnych mniej więcej do siebie zarówno pod względem wieku, jak też i warunków troficznych. Poszczególne torfianki znajdują się w różnych miejscach torfowiska. Cztery spośród 56 okazów zdecydowanie odróżniają się od pozostałych ubarwieniem, budową płetw i szczęki dolnej. Proporcje między poszczególnymi częściami ciała, wyrażone w procentach, nie odbiegają zasadniczo od pozostałych okazów. Pokrój podobny mają bardzo do Phoxinus percnurus stagnalis Warp., podczas gdy pozostałe są typowymi przedstawicielami Phoxinus percnurus percnurus (Pallas) lub pośrednimi między tymi dwoma. Form pośrednich jest w moich zbiorach znacznie mniej niż typowych. Okazy podobne do Phoxinus percnurus percnurus (Pallas) opisuję w pierwszej kolejności.

Żywe ryby mają zawsze grzbiet ciemny, oliwkowobrunatny. Pręga na grzbiecie jest słabo zaznaczona, wyraźniejsza u okazów z formaliny. Boki ciała są oliwkowozłotawe, a brzuch kremowobiały. Po bokach ciągną się ciemne pasma, zaznaczone wyraźniej w tylnej części ciała. Kropki i plamki, nie większe od łusek, rozrzucone są nieregularnie. Cała ryba ma odcień zielonkawy. Linia boczna urywa się najczęściej w okolicach płetwy odbytowej, kilka okazów miało jednak linię boczną całkowitą. Poprzecznych rzędów łusek jest od 67 do 94, średnio 75. Płetwy są zaokrąglone, błony cieliste, a promienie czarniawe o ostrych konturach. Liczba promieni twardych w płetwie grzbietowej waha się od 2 do 3, a promieni miękkich od 7 do 8. Liczba promieni twardych w płetwie odbytowej waha się od 1 do 3, a miękkich od 7 do 8.

Linia grzbietu jest wyodrębniona od linii głowy. Podłużne wgłębienie na grzbiecie jest słabo zaznaczone, niektóre okazy mają nawet grzbiet wypukły. Szczęka dolna łukowato łukowato wygięta i mała, długość jej jest znacznie mniejsza od najmniejszej wysokości ciała. W zestawieniu z czaszką tylny jej koniec nie tworzy uwypuklenia. Górny profil głowy jest łukowaty, czoło wypukłe. Pory linii sejsmosensorycznych na głowie są małe, a kanaliki biegną prostopadle.

Wspomniane wyżej 4 okazy, podobne pokrojowo do Phoxinus percnurus stagnalis Warp., różnią się znacznie od pozostałych niektórymi cechami. Ubarwienie żywych ryb jest wyłącznie brunatne. Czarna linia na grzbiecie pojawiła się dopiero po włożeniu do formaliny. W stosunku do innych strzebli z tego terenu mają bardzo miękkie płetwy, a piersiowe i ogonowe są lekko zaostrzone. Szczęka dolna jest prosta, stromo wzniesiona i prawie równa najmniejszej wysokości ciała. Tylny jej koniec w miejscu zestawienia z czaszką tworzy widoczną i wyczuwalną wypukłość. Górny profil głowy jest prawie prosty. Liczba poprzecznych rzędów łusek wynosi od 81 do 87, średnio 85. Pory linii sejsmosensorycznych na głowie są stosunkowo duże, a kanaliki biegną ukośnie. Prawie prosta linia grzbietu jest słabo wyodrębniona od linii głowy. Jak zaznaczyłem, okazów pośrednich między wyżej opisanymi typami morfologicznymi jest znacznie mniej od typowych.

Ubarwienie, budowa płetw, linie profilowe głowy i tułowia zbliżają je najczęściej do formy typowej Phoxinus precnurus percnurus (Pallas), natomiast budowa układu sejsmosensorycznego i ustawienie szczęki dolnej upodabniają je do Phoxinus percnurus stagnalis Warp. Pod względem pokroju ciała podobne są one do strzebli z okolic Gdańska. Opisane wyżej typy morfologiczne wraz z mieszańcami występują w uroczysku Sławki w tych samych torfiankach.

Kolonia – Glinny Stok

Grzbiet ciała żywych ryb jest oliwkowobrunatny. Nieco jaśniejsze boki upstrzone są brunatnymi, nieregularnie rozrzuconymi plamkami, nie większymi od łusek. Wszystkie ryby mają lekki odcień zielonkawy, który szczególnie uwydatnia się po zakonserwowaniu w formalinie. Wzdłuż grzbietu ciągnie się brunatna pręga, zanikająca stopniowo po zakonserwowaniu. Pasma boczne są słabo zaznaczone.

Linia boczna dochodzi tylko do okolic płetwy odbytowej. Poprzecznych rzędów łusek jest od 76 do 86, średnio 81,2. Płetwy są miękkie i po zakonserwowaniu składają się, (nie sterczą). Błona ich jest szara, a promienie czarno konturowane. Zarówno w płetwie grzbietowej, jak i odbytowej, wszystkie okazy mają po 3 promienie twarde i po 7 miękkich. Prawie prosta linia grzbietu nie wyodrębnia się od linii głowy. Górny profil głowy jest prawie prosty.

Prawie prosta szczęka dolna, nieznacznie mniejsza od najmniejszej wysokości ciała, ustawiona jest stromo. Tylny jej koniec sięga za pion przedniego skraju oka i tworzy w zestawieniu z czaszką niewielki, lecz wyczuwalny występ. Wypukłość czoła jest niewielka. Kanaliki układu sejsmosensorycznego biegną ukośnie. Boczna długość głowy stanowi średnio 26,33% długości ciała. Okazy z tej próby mają bardzo wysoki trzon ogonowy, średnia jest najwyższa ze wszystkich zbadanych przeze mnie prób i wynosi 12,17% długości ciała i 55,45% długości trzonu ogonowego. Grubość jego nasady stanowi średnio 8,42% długości i 69,07% najmniejszej wysokości ciała.

Żminne

Grzbiet ciała żywych ryb jest brunatnooliwkowy, a biegnąca wzdłuż niego pręga słabo zaznaczona. Boki są żółtozłociste, plamki nie większe od łusek, rozrzucone nieregularnie. Po bokach ciała ciągną się ciemne pasma, słabo zaznaczone, bez ostrych granic. Po zakonserwowaniu stopniowo zanikają. Brzuch wszystkich okazów jest kremowobiały. Strzeble z okolic Żminnego mają zielonkawy odcień, podobnie jak z próby poprzedniej, formalina nie niszczy go, jednakże rozpuszcza.

Linia boczna biegnie nieregularnie, często załamuje się i przerywa, u większości brak jej na trzonie ogonowym, tylko u 3 okazów ciągnie się do końca ciała. Ułuszczenie okazów ze Żminnego jest bardzo nieregularne, poprzeczne rzędy zacierają się. Widać to szczególnie tuż za głową i na początku trzonu ogonowego. Liczba poprzecznych rzędów łusek wynosi od 65 do 90, a średnio 75.

Płetwy są miernie zaokrąglone, a po zakonserwowaniu nie są sztywne i rozpostarte, lecz składają się. Błony ich są cieliste, a promienie czarno nakrapiane. Liczba promieni twardych w płetwie grzbietowej w jednym przypadku wynosiła 2, we wszystkich pozostałych po 3, a promieni miękkich było 7 albo 8. W płetwie odbytowej liczba promieni twardych wahała się od 2 do 3, a miękkich od 7 do 8. Płetwy piersiowe stanowią 15,31% długości ciała i 53,12% odległości P—V. Linia grzbietu biegnie lekkim łukiem i u większości okazów jest wyodrębniona od linii głowy. Wzdłuż grzbietu ciągnie się nie głęboki, lecz wyraźny rowek. Długość boczna głowy stanowi średnio 25,76% długości ciała i jest najczęściej większa od największej wysokości ciała i zawsze większa od długości trzonu ogonowego. Linia głowy w okolicach nozdrzy jest łukowato wygięta do góry, a dalej prosta. Prawie płaskie czoło stanowi średnio 8,83% długości ciała i 62,02% szerokości głowy. Średnica oka wynosi średnio 6,72% długości ciała i 76,11% długości czoła. Szczęka dolna jest u większości łukowato wygięta i mniejsza od najmniejszej wysokości ciała. Długość trzonu ogonowego równa się średnio 22,16% długości ciała. Najmniejsza wysokość ciała wynosi średnio 51,25% długości trzonu ogonowego. Grubość nasady trzonu ogonowego stanowi średnio 8,34% długości i 72,79% najmniejszej wysokości ciała.

Pod względem pokroju, budowy i ustawienia szczęki dolnej oraz układu sejsmosensorycznego na głowie w próbie tej występują osobniki należące do obydwu wyżej opisanych typów morfologicznych oraz niewielka liczba okazów o cechach mieszanych. Okazy podobne do Phoxinus percnurus percnurus (Pallas) mają szczękę dolną łukowato wygiętą i krótką, kanały układu sejsmosensorycznego na głowie słabo widoczne, a kanaliki wiodące do nich od stosunkowo małych por biegną prostopadle. Natomiast okazy o pokroju zbliżonym do Phoxinus percnurus stagnalis Warp., choć mają szczękę dolną mniejszą od najmniejszej wysokości ciała, to jednak prostą i stromo wzniesioną; w zestawieniu z czaszką tworzy ona niewielki, lecz wyczuwalny występ. Pod względem cech merystycznych okazy tej próby nie wykazywały większego zróżnicowania, z tego też względu traktowane były jako całość.

Tab. 1.

Liczba promieni w płetwie grzbietowej i odbytowej Phoxinus percnurus (Pallas) z dorzeczy Świnki i Tyśmienicy
Number of rays in dorsal and anal fins in Phoxinus percnurus (Pallas) from the basins of the Świnka and Tyśmienica rivers

.                                 Płetwa grzbietowa Płetwa odbytowa
.                     Liczba  Dorsal fin              Anal fin
Miejscowość  okazów  Promienie Promienie Promienie Promienie
Locality       Number     twarde   miękkie     twarde      miękkie
.                of  speci-     Spiny rays Soft rays Spiny rays Soft rays
.                    mens             II  III        7  8          II  III         7  8

Liszno 10 – 10 10 – – 10 10 –
Sosnowica 15 – 15 14 1 8 7 15 –
Komarne 3 3 – 3 – – 3 3 –
Zarudzie 13 – 13 13 – – 13 13 –
Sławki 56 22 34 48 8 38 18 48 8
Glinny-Stok 5 – 5 5 – – 5 5 –
Żminne 21 2 19 12 9 13 8 9 12
Razem
Total 123 27 96 105 18 57 64 103 20

 

Tab. 2.

Liczba poprzecznych rzędów łusek Phoxinus percnurus (Pallas) z dorzeczy Świnki i Tyśmienicy
Number of transversal rows of scales in Phoxinus percnurus (Pallas) from the basins of Świnka and Tyśmienica rivers

OMÓWIENIE WYNIKÓW

Strzebla błotna — Phoxinus percnurus (Pallas) na terenie woj. lubelskiego ma o wiele liczniejsze stanowiska niż to do niedawna podawano (7, 8, 9, 16). Poza wymienionymi w niniejszej pracy, znalazłem ją w następujących miejscowościach: w Tyśmienicy, Siemieniu, Jeziorze, Czemiernikach, Suchowoli, Wohyniu i innych. Jednakże zbiory moje z tych stanowisk są zbyt skąpe, żeby mogły stanowić materiał porównawczy. Bardzo często wskutek różnych zabiegów melioracyjnych giną populacje ryb, a m. in. i strzebla błotna. Jeszcze w latach pięćdziesiątych bieżącego wieku występowała ona licznie w okolicach Kopiny w pow. radzyńskim, Milanowa i Lasek w pow. parczewskim i in. Prowadzone obecnie intensywne prace ziemne na bagnie Liszno, zmierzające do osuszenia go, zniszczą zapewne i to bardzo ciekawe stanowisko.

Na badanym terenie strzebla błotna występuje w zbiornikach (torfianki, stawy), które nie zapewniają jej możliwości osiągnięcia swoich maksymalnych wymiarów i wieku. Wobec tego trudno jest napotkać osobniki kilkunastoletnie, których cechy diagnostyczne byłyby ustalone i wyraźne. Przy oznaczaniu okazów małych napotyka się duże trudności. Niektóre cechy, uznawane za ważne, jak np. liczba poprzecznych rzędów łusek, czy największa wysokość ciała, nie były brane pod uwagę jako cechy diagnostyczne, ponieważ jedna i druga wykazują dużą zmienność. U badanych strzebli (n = 123) liczba poprzecznych rzędów łusek wahała się od 65 do 94 (tab. 2), a największa wysokość ciała od 18,24% do 30,17% długości ciała (tab. 3). Wcześniej już Kulamowicz (10, 11) zwrócił uwagę, że liczba poprzecznych rzędów łusek powinna być cechą opisową, a nie diagnostyczną. Największa wysokość ciała zależy, jak się zdaje, głównie od warunków troficznych badanego zbiornika, pory roku i rozwoju gonad. Tempo wzrostu nie było szczegółowo analizowane, ponieważ jest bardzo zmienne. Osobniki tego samego wieku, często z tej samej próby, różnią się znacznie wielkością, i odwrotnie — okazy tej samej wielkości są różnego wieku.

W wyniku analizy 123 okazów strzebli błotnej stwierdziłem różnice między osobnikami pochodzącymi nie tylko z poszczególnych zbiorników, lecz także między osobnikami pochodzącymi z tego samego zbiornika. Można by to tłumaczyć mieszaniem się ryb z różnych torfianek. Jednakże podobne różnice występują w próbach z tych torfianek, które nie mają żadnej widocznej możliwości kontaktowania się z innymi. Największe różnice zaobserwowałem między populacjami pochodzącymi z bagna Liszno i stawów karpiowych w Sosnowicy z jednej strony, a Zarudzia, Sławek, Glinnego Stoku i Żminnego z drugiej. Od wyżej wymienionych różnią się okazy pochodzące ze stawów karpiowych w Komarnem.

Torfianki na bagnie Liszno k. Świerszczowa jak również stawy k. Jeziora Białego Sosnowickiego zasiedlają formy o typowym pokroju Phoxinus percnurus percnurus (Pallas). Populacje te są jednorodne pod względem morfologicznym, a między sobą różnią się nieznacznie, podczas gdy okazy z innych stanowisk wykazują znaczną różnorodność morfologiczną. Okazy z Liszna mają dłuższe płetwy piersiowe, których średnia stanowi 17,14% długości ciała i 60,89% odległości P—V. Ponadto wszystkie okazy z Liszna mają ciemniejsze ubarwienie. Populacje strzebli błotnej, pochodzące z Zarudzia, Sławek, Glinnego Stoku i Żminnego, są bardzo różnorodne pod względem morfologicznym. Obok typowych pokrojowo form Phoxinus percnurus percnurus (Pallas) występują tam okazy, szczególnie w Zarudziu i Sławkach, o cechach Phoxinus percnurus stagnalis Warp. Niektóre okazy ze Sławek podobne są bardzo do strzebli z okolic Warszawy, opisanych przez Loreca i Wolskiego (12). Przypuszczam, że były to takie same strzeble i należało zaliczyć je do Phoxinus percnurus  stagnalis Warp. Forma ta opisana była przez Warpachowskiego (18, 20) jako gatunek. Berg (2, 3) jednak zakwestionował jej samodzielne stanowisko i włączył ją do Phoxinus percnurus (Pallas) jako rasę geograficzną dorzecza Wołgi środkowej — Phoxcinus percnurus stagnalis Warp. Porównań podobnych w literaturze mamy niewiele. Po raz pierwszy Kulamowicz (10, 11) zbliża Phozinus percnurus dybowskii Lorec et Wolski do Phoxinus percnurus stagnalis Warp. Następnie Żuków (21) wyraźnie stwierdza, że pochodzące z Białorusi strzeble błotne różnią się znacznie od form typowych, a podobne są najbardziej do środkowowołżańskiego Phoxinus percnurus stagnalis Warp. Żuków zbliża je jednocześnie do podgatunków z dorzecza Wisły, chociaż nie wypowiada się dokładnie, do którego z nich.

W wyniku wieloletnich badań nad strzeblą błotną Phoxinus percnurus (Pallas) w Polsce, rozpoczętych w r. 1906 przez Loreca i Wolskiego, co jest niewątpliwie ich zasługą, opisano około 20 stanowisk tej ryby. Wszyscy autorzy wskazują na wielkie zróżnicowanie morfologiczne. Z obszarów Polski opisano łącznie 5 podgatunków Phoxinus percnurus (Pallas): Phoxinus percnurus dybowskii Lorec et Wolski 1910, Phoxinus percnurus gdaniensis Berg 1932, Phoxinus percnurus posnaniensis (Berg 1932), Phoxinus percnurus occidentalis Kaj 1953 i Phoxinus percnurus percnurus (Pallas) — 3, 8, 9, 12. W latach 1963 — 1967 (7, 10, 11) opublikowano dwie rewizje podgatunków strzebli błotnej w Polsce. Zarysowały się dwa poglądy, reprezentowane z jednej strony przez Kulamowicza, a z drugiej przez Gąsowską i Rembiszewskiego. Kulamowicz (10) wypowiada się za skreśleniem Phoxinus percnurus gdaniensis Berg i Phoxinus percnurus posnaniensis (Berg), natomiast Phoxinus percnurus dybowskii Lorec et Wolski […]

 

[…]dzić, że w torfiankach znajdujących się w okolicach Parczewa występują dwa typy morfologiczne strzebli błotnej — Phoxinus percnurus (Pallas): jeden z nich odpowiada Phoxinus percnurus percnurus (Pallas), a drugi Phoxinus percnurus stagnalis Warp,

Okazy zbliżone do Phoxinus percnurus stagnalis Warp. w moich zbiorach mają skórę cienką, ubarwienie brunatne, nie większe od łusek plamki układają się często w niewielkie kilkołuskowe, biegnące skośnie, szeregi. Głowa na przekroju poprzecznym w okolicach oczu ma wyraźny kształt trapezu. Szczęka dolna jest prawie prosta lub całkowicie prosta, stromo wzniesiona i niewiele mniejsza od najmniejszej wysokości ciała. Tylny jej koniec w miejscu zestawienia z czaszką tworzy widoczny i wyczuwalny występ. Czoło jest płaskie i najczęściej szerokie. Płetwy są miękkie, a po zakonserwowaniu składają się. Kanaliki, wiodące od por do kanałów sejsmosensorycznych na głowie, ustawione są skośnie, a pory są stosunkowo duże. Okazy starsze mają głowę szerszą niż młode w stosunku do jej wysokości.

Zbiory z Liszna, Sosnowicy i Komarnego pozbawione są tych cech. Skóra robi wrażenie grubej; łuski często są w niej głęboko ukryte, ubarwienie zmienne — od prawie czarnego do popielatego z wyraźnym odcieniem złotawym. Plamki i kropki rozrzucone są nieregularnie. Głowa na przekroju poprzecznym w okolicach oczu ma kształt owalny, ścieśniony z boków.  Szczęka dolna łukowata i mała, w miejscu zestawienia z czaszką nie tworzy wypukłości albo tylko niewielką i bardzo słabo wyczuwalną. Czoło jest wypukłe i najczęściej krótkie. Płetwy są sztywne i po zakonserwowaniu rozpostarte, najczęściej zaokrąglone. Pory układu sejsmosensorycznego na głowie są bardzo małe, a kanaliki biegną prostopadle. Kanały podłużne są słabo widoczne lub w ogóle niewidoczne, ukryte głęboko w skórze. Jak już wspomniałem, niektóre cechy okazów z Komarnego różnią je od pozostałych. Są one bardzo podobne, zarówno pod względem ubarwienia, jak i pokroju, do Phoxinus percnurus occidentalis Kaj., jednakże ze względu na zbyt małą liczbę okazów (n = 3) nie mogę zająć określonego stanowiska co do ich przynależności systematycznej.

PIŚMIENNICTWO

1. Berg L. S.: Zamietki o niekotorych palearkticzeskich widach roda Phoxinus. Ann. Mus. Zool. Akad., 9, 1907.

2. Berg L. S.: Ryby (Marsipobranchii et Pisces). Fauna Rossii i sopriedielnych stran. T. 3, Wyp. 1. S-Pietierburg 1912.

3. Berg L. S.: Ryby priesnych wod SSSR i sopriedielnych stran. Moskwa 1923 i Moskwa — Leningrad 1949.

4. Danilkiewicz Z.: Ichtiofauna rzek i małych zbiorników wodnych okolic Parczewa. Ann. Univ. Mariae Curie-Skłodowska, sectio C, vol. XX (1965), 10, Lublin 1966.

5. Jemielianienko P.: Ryby Dnieprowskogo bassiejna. Wiest. Ryboprom., 29, 1915.

6. Gąsowska M.: Klucze do oznaczania kręgowców Polski. Część I. Krągłouste i Ryby (Cyclostomi et Pisces). PWN, Warszawa 1962.

7. Gąsowska M.: Rembiszewski M.: Rewizja podgatunków strzebli błotnej Phoxinus percnurus (Pallas) w Polsce. Annales Zoologici, t. XXIV, nr 2, PWN, Warszawa 1967.

8. Kaj J.: Rozprzestrzenienie i zmienność rasowa ryb z gatunku Phoxinus percnurus Pall. na terenie Polski. Polskie Archiwum Hydrobiologii, 1 (14), PWN, Warszawa 1953.

9. Kulamowicz A.: Nowe stanowiska Phoxinus percnurus (Pallas) — Cyprinidae, Osteichthyes — w Polsce. Zesz. Nauk. U. Ł., seria 2, 13, 1962.

10. Kulamowicz A.: Przegląd materiałów do taksonomii i rozsiedlenia Phoxinus (Gila) percnurus (Pallas 1811), Cyprinidae, Osteichthyes w Polsce. Zesz. Nauk. U. Ł., seria 2, 15, 1983.

11. Kulamowicz A.: Uzupełnienie do badań nad taksonomią Phoxinus (Gila) percnurus (Pallas 1811), Osteichthyes, Cyprinidae z wód Polski. Zesz. Nauk., U. Ł., seria 2, 25, 1967.

12. Lorec Z. i Wolski T.: Nowy gatunek z rodzaju strzebla (Phoxinus Agas.). Strzebla przekopowa (Phoxinus Dybowskii spec nov.?). Spraw. TNW, 3, 2, 1910.

13. Pallas S.: Zoographia Rosso — Asiatica. 3. Petropoli 1811 (non visum).

14. Pliszka F.: Biologia ryb. Warszawa 1964.

15. Prawdin I. F.: Rukowodstwo po izuczeniju ryb. Leningrad 1939.

16. Urbański J.: Strzebla przekopowa (Phoxinus percnurus Pall.) w Lublinie. Przegląd Rybacki, 13, 7, 1946.

17. Warpachowski N.: Eine neue Phoxinus. Art. Zool. Anz., 9, 215, 1886.

18. Warpachowskij N.: Oczerk ichtiołogiczeskoj fauny Kazanskoj Gubiernii. Zap. Imp. Akad. Nauk., Prił., 3, 52, Sanktpietierburg 1886.

19. Warpachowskij N.: Niebolszaja zamietka po ichtiołogiczeskoj faunie Rossii. A. S. Suworin, Sanktpietierburg 1898.

20. Warpachowskij N.: Opriedielitiel priesnowodnych ryb jewropiejskoj Rossii. A. S. Suworin, Sanktpietierburg 1898.

21. Żuków P. I.: Ryby Biełorussii. Izd. Nauka i Tiechnika, Mińsk 1985.

Phoxinus percnurus (Pallas 1811) in the Łęczna and Włodawa Lake District

Summary

In the years 1960 — 1967 the author carried out studies of Phoxinus percnurus (Pallas) in the Lublin district. The experimental material was taken from from many stands in the basins of the Świnka and Tyśmienica rivers in the Łęczna and Włodawa Lake District. Phoxinus percnurus (Pallas) occurs in peat-hags and ponds. It was not found in rivers and lakes. A detailed description of the specimens collected is given with a stress on their morphological differentiation. As a result of the comparison of 123 specimens of Phoxinus percnurus (Pallas) with other specimens found in Poland and in eastern Europe, two types of fish were distinguished: one corresponding to Phoxinus percnurus percnurus (Pallas) and the other — to Phoxinus percnurus stagnalis Warp. All the specimens collected in the vicinity of Liszno, Komarne and Sosnowica are typical of Phoxinus percnurus percnurus (Pallas). In the environs of Parczew, and especially in those of Zarudzie and Sławki, besides, typical forms of Phoxinus percnurus (Pallas), there were found foims resembling much Phoxinus percnurus stagnalis Warp. The author thinks that Phoxinus percnurus stagnalis Warp., reported till nów only from the eastern parts of Europe, occurs in Poland. Simultaneous occurrence of these two forms was reported by other workers. The author indentifies Phoxinus percnurus dybowskii Lorec et Wolski, reported till now from the environs of Warsaw, with Phoxinus percnurus stagnalis Warp. The above results are in agreement with the earlier reports of Kulamowicz (10, 11), and disagree with the opinions of Gąsowska (7).

Linki:

http://siedliska.gios.gov.pl/pdf/przewodniki_metodyczne/przewodnik_metodyczny_4009.pdf

http://natura2000.gdos.gov.pl/uploads/download/404

http://www.iop.krakow.pl/files/66/spis_pelne_teksty_5_2009.pdf

http://www.infish.com.pl/wydawnictwo/Archives/Fasc/work_pdf/Vol19Fasc3/Vol19-Fasc3-%20w05.pdf

http://rcin.org.pl/Content/19303/WA058_36538_K14248_Kat-Faun-Polski-t24.pdf

http://www.pan-ol.lublin.pl/wydawnictwa/TOchr7/Wolnicki.pdf

http://www.pan-ol.lublin.pl/wydawnictwa/TOchr5/Wolnicki_1.pdf

http://rcin.org.pl/dlibra/doccontent?id=28922&from=FBC

 

 

2015/03/15 | Supplementum

Suplement CXCIV

Gazeta Narodowa. 18. Listopada 1902, nr 283, s. 2-3.

MAŁY FELJETON

W morskiej otchłani.

W roku ubiegłym amerykańska komisya dla rybołówstwa udała się na statku „Albatros” na ocean Spokojny, gdzie w pobliżu wysp Hawajskich przeprowadziła badania podmorskie. Obecnie Albatros zawinął do portu w San Francisco, wioząc na pokładzie setki okazów nieznanych dotychczas ryb, które pochodzą z największych głębin morskich, nigdy nie oświecanych przez promienie słoneczne.

Ryby te mają potworne kształty i wielkość i są przystosowane doskonale do warunków, wśród których żyją. W głębinach tych ciśnienie wody jest bardzo wielkie. Na głębokości np. 18,000 stóp wynosi ono 9,000 funtów na powierzchni jednego cala kwadratowego. Ryba więc długa na dziesięć stóp o powierzchni 1.920 cali kwadratowych musi podołać ciśnięciu 8.640 ton. Wiele z tych ryb jest zupełnie przezroczystych i porowatych, tak, że woda przepływa przez nie zupełnie swobodnie, a one same są prawie niewidzialne. Większa część ryb tych, wydobyta na powierzchnię wody popękała, ponieważ wskutek zmniejszonego bardzo ciśnienia porozsadzały je nagromadzone w ich ciałach gazy.

Dr. Gilbert, który stał na czele komisyi, opisuje najciekawsze okazy, schwytane przez ekspedycyę. Do najdziwniejszych, a zarazem najciekawszych gatunków należy ryba kotwicowa, którą znaleziono w głębokości 2190 stóp, Ma ona na głowie długą ruchomą naróśl w kształcie kotwicy. Naróśl taką można widywać także i u innych gatunków z tej głębokości. Na końcu tej kotwicy umieszczony jest zwitek mięsnych narośli w kształcie robaczków bardzo ruchliwych, które służą za przynętę dla mniejszych ryb.

Potworny jest Chiasmodon czarny, w którego olbrzymiej paszczy sterczy siedm szeregów ogromnych białych, pozakrzywianych zębów. Potworowi temu popękały oczy i brzuch, kiedy go wydobyto na powierzchnię wody. Wiele ryb ma podwójne paszcze tak wielkie, jak reszta ciała. Żywią się one w ten sposób, że biorą do paszcz wiele wody, którą wypluwają, zatrzymując znajdujące się w niej mniejsze zwierzęta. Do tych ryb należy żarłok, posiadający pod każdem okiem białą plamę. Z łowiono go w głębokości 6.800 stóp.

Hariotta Raleighana odznacza się bardzo długim i niesłychanie obrzydliwym nosem. Batożnik jest rybą bardzo długą, a tak cienką jak biczyk. Ofiary swoje otacza sobą podobnie jak wąż.

Jedną z najwstrętniejszych ryb jest „Chimaera officus”. Ma ona głowę bardzo podobną do ludzkiej z ostrym, ogromnym nosem. Płetwy podobne do skrzydeł, osadzone na szyi, tułów krótki jakby ucięty ì ogromne oczy z powiekami, czynią ją potworną. Latarnik elastyczny ma głowę podobną do buldoga, ale o wiele straszniejszą, a na wydłużonym nosie długą cebulowatą naróśl, która świeci jak latarnia w głębinach. Bathypteros posiada na nosie długą, twardą, bardzo ostrą narósl, którą przekłuwa zdobycz jak dzidą. W głębokości 8.500 stóp znaleziono sternotę z odrażającą fizyognomią, spłaszczonem ciałem i lampkami fosforycznemi w szczękach. Najczęstsze ryby w głębokiej wodzie należą do tzw. „grenadyerów” z szczurzymi ogonami. Odznaczają się one tem, że płyną zawsze w prostym kierunku, nie umiejąc zawracać i skręcać.

W głębokości 4200 stóp znaleziono wiele gatunków węgorzy, niektóre z nich bardzo dziwnych kształtów. Wszystkie one kierują się w ciemności za pomocą macek, które mają albo na głowach, albo po bokach. Jeden gatunek węgorzy nie ma już oczu zupełnie. Na miejscu ich świecą dwie plamy fosforyczne. Inna niewielka ryba odznacza się tem, że ma oczy okrągłe, umieszczone na końcach dwóch długich macek, które wystają z głowy.

Ryby z tej głębokości różnią się od ryb znajdujących się bliżej powierzchni mniejszą twardością kości i słabym rozwojem mięśni. Płyny w ich ciele są mocno przesycone gazami, które ulatniają się w tej chwili, kiedy ryba zostanie wyciągniętą na wierzch.

Tkanki nie wytrzymują ich parcia, wskutek czego cała ryba nadyma się wówczas jak balon i wreszcie pęka. Żaden tedy z badaczy nie będzie mógł oglądać prawdziwego kształtu ryby
takiej na wolnem powietrzu.

W głębokości 4000 stóp woda jest bardzo zimna. Podczas kiedy koło powierzchni temperatura jej wynosi 70 do 80 stopni Fahrenheita, to tam, gdzie nie dochodzi już światło słoneczne spada ona do 36 stopni Fahrenheita, to jest bardzo blizko punktu marznięcia. Barwa ryb głęboko-morskich jest z reguły ciemna. Zrzadka tylko trafia się kolor czerwony. Przecìwnie, blizko powierzchni ryby są bardzo żywo zabarwione.

Wśród okazów dostarczonych na pokład „Albatrosa”, znajduje się także kilka sztuk „regalikusa” czyli sternika. Badacze są przekonani, że właśnie ten potwór dał marynarzom sposobność do stworzenia znanej legendy o wężu morskim. Najznakomitsi ichtyologowie amerykańscy profesorowie dr. Brown Goode i Tarleton Beau, piszą między innemi: „Nie ulega wątpliwości, że w głębokościach morza żyją jakieś nieznane człowiekowi bardzo wielkie ryby, które wydostawszy się przypadkiem na powierzchnię wody, dały pochop do opowiadań o wężu morskim”. Niektóre okazy z gatunku sterników mierzyły po 30 stóp. W głębszej wodzie odznaczają się niezwykłą szybkością w pływaniu. Potwora tego w przeciągu ostatnich lat 150 widziano na wodach norweskich, w Bermundzie, koło Przylądka Dobrej Nadziei, kolo Hindostanu, Nowej Zelandyi i na Śródziemnem. W roku 1860 jeden z nich ukazał się w zatoce Hungry w Bermundzie. Ludzie, którzy go widzieli, mówili, że miał głowę końską z promienistą czerwoną grzywą. Opis ten zgadza się zupełnie z wyglądem sternika. Amerykańscy badacze widzieli w głębinach przeszło 40 gatunków tej ryby, z czego należy wnosić, że tam jest ona bardzo częstą.

*

*                                                                 *

Goniec Krakowski. 1925, Rok VIII, Nr. 231, str. 6.
Gazeta Poranna: ilustrowany dziennik informacyjny wschodnich kresów. 1925, nr 7592, str. 10.

Zwierzęta żywcem połykane

Przygoda amerykańskiego rybaka, — Wyrzucony przez wieloryba. — Ukarana żarłoczność rekina. — Ryby między sobą. — Walka dwóch
wężów boa o małego gołębia.

Historja o Jonaszu powtarza się często w świecie zwierzęcym. Wiele bowiem stworzeń pożartych żywcem nie bywa jednak, żywcem strawionymi. Znakomity chirurg angielski i badacz tego rodzaju wypadków dr. Bland Sutton cytuje w książce swojej następujące opowiadanie zawarte: w amerykańskim dzienniku — „Boston Boy Post” z 14 października 1771 r.: Pewnego razu wieloryb schwytany na harpun przeciął łódź na dwie części. Jeden z rybaków Marshall Jenkins został złapany przez wieloryba za głowę i wciągnięty do wody. Za chwilę jednak wieloryb wynurzył się na powierzchnię i wyrzucił rybaka nieco kontuzjowanego, ale stosunkowo mało pokaleczonego.

Prócz wielorybów rekiny znane są z tego iż zdobycz swoją żywcem połykają. Czasem co prawda drogo to przepłacają, jak o tem świadczy fakt zaobserwowany przez Darwina w czasie jego podróży na statku Beagle w 1832 roku. Darwin spostrzegł rybę pokrytą kolcami które normalnie płasko na niej leżą. Niekiedy ryba ta napiwszy się dużo wody pęcznieje, — staje się okrągła, a wówczas kolce na niej podnoszą się i robi wrażenie jeżozwierza. Mimo rozwiniętych organów trawienia rekin z taką zdobyczą nie da sobie rady. Gdy ją połknie, ryba się najeży i porozdzierawszy ściskające ją wnętrzności wydostanie się na wolność.

Najszczególniejszemi jednak w tej dziedzinie są dwa gatunki ryb „chiasmodon nigrum” i „gigantura worax”, które połykają zwierzęta większe od siebie, dzięki nadzwyczajnej elastyczności żołądka. W czasie ekspedycji statku Dana w latach 1920-1922 znaleziono giganturę która miała w swojem wnętrzu rybę długości 140 ctm. Ryba była skulona we dwoje a ogon jej i głowa wyłaziły jeszcze z pyska gigantury.

W 1880 r. uczony Burton schwytał rybę, na pierwszy rzut oka zdawała się mieć dwa ogony. Przypatrzywszy się bliżej zobaczył, że był to szczupak, który połknął drugiego szczupaka. Rozdzielił je i wystawił do słoja. Większy, — który ważył 3 i pół funta zaatakował natychmiast drugiego ważącego dwa i pół funta.

W Alasce zdarza się często, że psy połykają zamrożone ryby. Ogrzawszy się we wnętrzu psa ryby te ożywają, wówczas pies wyrzuca żywe stworzenia, podczas gdy połknął jedynie kawałki lodu.

Jak wiadomo węże również chętnie połykają żywe stworzenia, w szczególności żaby, które mogą być uratowane gdy się węża zabije, jak o tem opowiada Kipling. Niekiedy węże zjadają się między sobą. Pewnego razu wąż boa mający jedenaście stóp długości złapał gołębia. Drugi boa długości tylko dziewięciu stóp pozazdrościł mu zdobyczy i schwycił gołębia z drugiego końca. Srogo przepłacił łakomstwo, albowiem nie chcąc puścić zdobyczy został również połknięty przez swego mocniejszego „brata”.

Walka ryb.

Walki śród zwierząt są na ogół dość znane, jak na przykład walki śród ptactwa, walki psów, kotów, szczurów, a nawet karaluchów. Istnieją jednak również walki śród ryb, wbrew ich faktycznej i przysłowiowej „zimnej krwi”. W Sjamie istnieją nawet specjalne widowiska, na których odbywają się wobec tysięcy widzów zażarte walki ryb. Dla walki wybierany jest gatunek maleńkich, niezwykle wojowniczych rybek, które odróżniają się od innych właściwością polegającą na tem, że zapał i podniecenie walczących wpływa na zmianę ich koloru. Z blado-żołtawej rybka zmienia się na złotą, później purpurową, wreszcie niemal czarną. Widok walczących ryb jest podobno niezwykłe okrutny i jednocześnie malowniczy, dzięki zmianie kolorów.

W akwarjum londyńskiego ogrodu Zoologicznego znajduje się kilka egzemplarzy podobnego gatunku walczących ryb. Obecnie podczas wystawy międzynarodowej w Paryżu na Sekwanie znajduje się specjalnie urządzone akwarjum pływające, w którem można oglądać śród innych cudów dna morskiego również i te ryby walczące ze sobą. Oczywiście uczyniono wszystko aby zachować złudzenie prawdziwej walki, jednocześnie zachowując przy życiu małych zapaśników. Lustrzana szyba dzieli akwarjum na dwie części. Z obu stron do szklanej przegrody podpływają, małe, lśniące rybki, wpuszczane o pewnych godzinach celem demonstracji wojowniczości temperamentów tych maleńkich stworzonek. Rozpoczynają się ataki wzajemne, przyczem samo spotkanie uniemożliwia dzieląca je szyba. Mimo to tłumy widzów obserwują kolejną zmianę kolorów i rosnący animusz zapaśników. Wreszcie zmęczone rybki odpływają przyczem po skończonej walce przybierają z powrotem dawny skromny, szary kolor, niczem nie wyróżniający ich od innych bardziej pokojowo usposobionych współbraci.

Rybie walki stały się sensacją Paryża i ściągają mnóstwo ciekawych. Anglicy nawet zakładają się o grube sumy, „stawiając” na prawą lub lewą stronę akwarium. Na szczęście wojownicze rybki nie są wtajemniczone w ludzkie zamiary — inaczej nie obeszłoby się zapewne bez nadużyć.

Linki:

http://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/plain-content?id=89483

 http://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/plain-content?id=53057

http://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/plain-content?id=180743

2015/03/11 | Supplementum